Naćpany klient robił zakupy w Biedronce. Jadł marihuanę garściami

Marihuana - zdj. ilustracyjne / Fot. Pixabay
Marihuana - zdj. ilustracyjne / Fot. Pixabay

Ochrona Biedronki zauważyła dziwnie zachowującego się 19-letniego klienta. Podejrzewali, że próbuje coś ukraść, ale to, co ostatecznie odkryto, przeszło najśmielsze oczekiwania.

Do zdarzenia doszło w łódzkiej dzielnicy Bałuty. Klient chodził pomiędzy regałami i bardzo nerwowo się zachowywał.

Ochroniarze stwierdzili, że nastolatek coś ukradł. Chcieli przeszukać jego plecak, ale 19-latek, zgodnie z przysługującym mu prawem, odmówił. Na miejsce wezwano więc policję.

Okazało się, że mężczyzna nic nie ukradł, ale w plecaku miał słoik z marihuaną. Przed przyjazdem policji próbował ją w całości… zjeść.

Sztuka ta mu się nie udała, gdyż w momencie przyjazdu służb mundurowych, w słoiku znajdowało się jeszcze 11 gramów narkotyku.

19-latka po spożyciu sporej ilości marihuany przewieziono do kliniki ostrych zatruć. Gdy dojdzie do siebie, zostaną mu postawione zarzuty. Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia.

Źródło: se.pl/nczas.com