Kręcił film o tym jak nie zginąć w lesie i… zginął w lesie. Takie rzeczy tylko w Rosji

Rosyjska tajga Źródło: Wikipedia
REKLAMA

16-letni Rosjanin z Republiki Komi pozazdrościł mistrzom surwiwalu i wybrał się w gęste lasy tajgi, aby nagrać materiał o tym jak nie zginąć w lesie . Mógłby to być świetny materiał gdyby nie to, że chłopak się w nim zgubił.

Nastolatek ze wsi Objaczewo leżącej we wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej Republice Komi 22 sierpnia wybrał się rowerem do lasu.

REKLAMA

Chciał nagrać film o tym co zrobić aby nie zginąć w tajdze. Prawdziwy nastoletni twardziel na wejście do puszczy wybrał znajdujący się nieopodal wioski podleśny cmentarz.

Tam zostawił swój rower i wyruszył aby bawić się w Billa Grillsa.

Nie minęło jednak wiele czasu, gdy chłopak zorientował się, że już zupełnie nie wie gdzie jest. Niewielu zawodowców wybiera się w samotne wędrówki po tajdze, tak więc „misja” dzieciaka od początku skazana była na porażkę.

Wystraszony miłośnik surwiwalu zrobił to, co każdy twardziel zrobiłby na jego miejscu. Zadzwonił do mamy.

Rodzice chłopaka gdy tylko dowiedzieli się o jego zaginięciu zadzwonili po straż pożarną. Amatorskie szukanie chłopaka na własną rękę byłoby tak samo bez sensu jak sam wygłup 16-latka.

Nawet Straż Pożarna nie pokusiła się o wysłanie ekipy, która miałaby przeczesać gęsty las, tylko do wozu strażackiego domontowali gwizdek lokomotywy i zaczęli nadawać sygnały ze skraju puszczy.

Chłopak na szczęście usłyszał sygnał i idąc za nim wyszedł z lasu. Miał dużo szczęścia, wielu innych, którzy znajdują się w podobnej sytuacji ginie w tej części Rosji bez śladu.

Źródło: Biełsat

REKLAMA