Michalkiewicz o wizytach przywódców w Polsce. „Prezydent Izraela występuje jako gospodarz. Albo utraciliśmy suwerenność nad Oświęcimiem, albo…”

Stanisław Michalkiewicz. / foto: YouTube
Stanisław Michalkiewicz. / foto: YouTube

Stanisław Michalkiewicz odniósł się do zbliżającego się wielkimi krokami wydarzenia upamiętniającego 80. rocznice wybuchu II wojny światowej. Jednym z głównych gości będzie prezydent USA Donald Trump, zabrakło natomiast zaproszenia dla prezydenta Rosji, Władimira Putina. Publicysta zwraca jednak uwagę, że rosyjski przywódca został zaproszony do Polski przy innej okazji przez prezydenta Izraela, Re’uwena Riwlina.

Nie zaproszono zimnego, rosyjskiego czekisty Putina. Ma to pewne uzasadnienie, wszak 1 września Rosja nie napadła na Polskę. Putina można by zaprosić 17 września, ale po co, skoro wtedy już żadnych „uroczystości” nie będzie – zauważa na swoim videoblogu na YouTube Michalkiewicz.

Putin został jednak zaproszony do Polski na obchody 75. rocznicy wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. – Wprawdzie polskie władze nie zaprosiły Putina, ale zrobił to Pan Riwlin, prezydent Izraela. Konkretnie na 27 stycznia przyszłego roku do Oświęcimia. Warto zwrócić uwagę, że Pan Riwlin wystąpił tutaj jako gospodarz – zauważa.

Michalkiewicz zastanawia się, dlaczego to Żydzi pragną zorganizować uroczystości na terenie Polski bez konsultacji z władzami Rzeczpospolitej. – Jest kilka możliwości. Albo po prostu Polska utraciła suwerenność nad Oświęcimiem, Pan Riwlin zaprasza kogo chce i nawet nie wiadomo czy polskie władze o tym informuje, albo Pan Riwlin wie coś, czego my jeszcze nie wiemy.

Czyli na przykład, że 27 stycznia 2020 roku to on będzie gospodarzem nie tylko w Oświęcimiu, ale w ogóle w całej Polsce. Dużo zależy od tego, co powie Mike Pompeo, który w październiku będzie musiał złożyć przed Kongresem sprawozdanie, w jaki sposób Polska realizuje żydowskie roszczenia majątkowe – kontynuuje wątek Michalkiewicz.

Nie łudzi się jednak, aby temat ustawy 447 JUST został podniesiony podczas wizyty przedstawicieli USA w Polsce. – Dobrze by było, gdyby ktoś zapytał Pana Pompeo, jakie kroki zamierza podjąć przeciwko Polsce. Tak, jak mu radziło 88 Senatorów, żeby Polska w podskokach to kompleksowe ustawodawstwo przeforsowała. Oczywiście nie przed wyborami – ironizuje.

Obawiam się jednak, że żaden z naszych umiłowanych przywódców nie zdecyduje się zapytać o to ani prezydenta Trumpa, ani sekretarza Pompeo. Prezydent Duda miał już dwukrotnie okazję, by sprawę ustawy 447 JUST z Trumpem poruszyć, ale ani razu z tej okazji nie skorzystał – załamuje ręce Michalkiewicz.

Źródło: YouTube/nczas