Asteroida ma uderzyć w Ziemię we wrześniu. NASA ostrzega: „To potwór wśród asteroid”

Asteroida - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Prt Sc Twitter: The-Pulse
Asteroida - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Prt Sc Twitter: The-Pulse

To potwór wśród asteorid – tak przed obiektem o nazwie 2000 QW7 ostrzega NASA. To jedna z najniebezpieczniejszych asteroid zmierzających w kierunku naszej planety. Pojawiły się już nawet teorie, że za nieco ponad dwa tygodnie doprowadzi ona do końca świata.

Zwolennicy teorii o końcu świata pozostają czujni, a te ciągle cieszą się olbrzymim zainteresowaniem. Zgodnie z najnowszą z nich, do tragedii której nie przeżyłby nikt z nas miałoby dojść już 14 września. Odpowiedzialna za to miałaby być asteroida 2000 QW7, która zmierza w kierunku naszej planety.

W kierunku naszej nieszczęśliwej planety mknie cała masa asteroid, oczywiście zdecydowana większość z nich nie stanowi żadnego zagrożenia. Inaczej jest w przypadku asteroidy Bennu, która ma uderzyć w Ziemię za nieco ponad sto lat, czy właśnie rzeczonej asteroidy.

W przypadku 2000 QW7 nawet sama NASA wydała ostrzeżenie, zgodnie z którym stwierdza się, iż asteroida znajduje się na kursie kolizyjnym z naszą planetą. Zbliżający się do Ziemi obiekt jest ogromny, rozmiarami jest zbliżony do największego budynku świata, który znajduje się Abu Dhabi.

Do szczególnego zbliżenia ma dojść za nieco ponad dwa tygodnie, kiedy asteroida przeleci blisko Ziemi. Tym razem ma jednak minąć naszą planetę. Takie zapewnienia nie uspokajają jednak zwolenników teorii spiskowych, którzy wieszczą że 14 września czeka nas kolejny już KONIEC ŚWIATA.

Tak źle na pewno nie będzie. Gdyby jednak faktycznie tak się stało i asteroida uderzyłaby w Ziemię, to zniszczenia byłyby ogromne. Nie tylko ze względu na jej rozmiar, ale też prędkość, z jaką leci w naszym kierunku – ok. 23 000 km/h. Najprawdopodobniej asteroida minie tym razem naszą planetę, a po raz kolejny pojawi się w okolicach Ziemi w 2038 roku.