
Jak tak dalej pójdzie to na obchodach 1 września nie będzie nikogo. Kolejni prezydenci odwołują wizytę w Polsce w rocznicę upamiętnienia wybuchu I Wojny Światowej. Trump wymigał się huraganem, a jaką wymówkę mają ONI?
Historia najwidoczniej się powtarza i znów 1 września zostaniemy sami. No może przyjadą Niemcy – taka 80-letnia tradycja.
Donald Trump wymigał się huraganem. „Żeby mieć pewność, że wszystkie środki rządu federalnego skoncentrowane są na zbliżającym się huraganie, podjąłem decyzję o wysłaniu do Polski wiceprezydenta Mike’a Pence’a” – powiedział amerykański prezydent.
Z przybycia zrezygnował również prezydent Serbii Aleksandar Vučić. Rzecznik ambasady RP w Belgradzie Paweł Sokołowski powiedział, że „zaproszenia zostały wysłane do najbliższych polskich partnerów z UE, NATO i krajów Partnerstwa Wschodniego” – mimo to Vučić odmówił przybycia.
Teraz o rezygnacji poinformował również prezydent Armenii Armen Sarkisjan. Minister Spraw Zagranicznych Armenii poinformował opinię publiczną, że wizyta została odwołana ze względu na sposób prowadzenia przez Prawo i Sprawiedliwość polityki historycznej.
„To zasadnicza sprawa. Reprezentujemy kraj, którego (losy – red.) były bezpośrednio związane z II wojną światową. Nasi dziadkowie walczyli w armii radzieckiej przeciwko nazizmowi. Wnieśliśmy kolosalny wkład we wspólne zwycięstwo i wówczas, razem z innymi broniliśmy naszej wspólnej, ogromnej ojczyzny, ZSRR. I oczywiście to normalne, że w tej sprawie z rozwagą podchodzimy do tego, jak są organizowane takie wydarzenia w różnych miejscach” – powiedział minister Zohrab Mnatsakanyan.
Na uroczystości nie będzie również prezydenta Władimira Putina. Nie dlatego, że zrezygnował – nie miał takiej szansy – tylko dlatego, że nie został on zaproszony.
Źródło: Politika/Sputnik/Nczas.com