Totalna inwigilacja służb. Nowy system CBA wyśledzi każdego. „Można przyjąć za pewnik że jest wykorzystywane”

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: pixabay

Pegasus – tak nazywa się jeden z najlepszych systemów inwigilacji na świecie, który może wyśledzić dosłownie każdego kto używa smartfonów. Za cenę 25 milionów w posiadanie takiego sprzętu weszło CBA i eksperci nie mają wątpliwości, że jest on używany.

W obecnych czasach panuje przekonanie, że najważniejsze jest bezpieczeństwo, a za jego cenę większość ludzi gotowych jest wyrzec się wolności. To sprawia, jak mawiał słusznie Benjamin Franklin, że nie będą oni cieszyć się ani jednym, ani drugim.

Dziś eksperci zapewniają, że „używanie takich platform przez uprawnione służby jest zrozumiale, pozostają pytania o cel inwigilacji”. Głównym pytaniem nie powinien być jednak cel inwigilacji, ale jej zasadność i to, wobec kogo się ją stosuje.

O ile rozpracowywanie za pomocą narzędzi śledzących czy podsłuchów osób, co do których istnieje silne podejrzenie, iż należą do grupy terrorystycznej można uznać za uzasadnione, o tyle prewencyjna inwigilacja przytacza na myśl najgorsze skojarzenia z dystopiami Orwella czy Huxleya.

Pegasusa nie kupiono za grube pieniądze po to, by go testować. Można przyjąć za pewnik że jest wykorzystywane – oceniają eksperci dla portalu wirtualnemedia.pl. Nikt tego oficjalnie nie potwierdza, jednak kanadyjska firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem odnotował ślady jego używania.

Pegasus może dosłownie wszystko, wobec każdego

Teoretycznie prawo, które i tak pozwala na nadmierną ingerencję w sferę prywatności obywatela, nieco ogranicza zakusy służb. W praktyce ich przedstawiciele oraz politycy odmawiają odpowiedzi na pytanie, czy Pegasus jest używany.

Przy tym, jak od 30 lat szanowane jest w Polsce prawo, nawet przez tych którzy sami je ustanawiają, można mieć przekonanie graniczące z pewnością, że nie będzie ono przeszkodą przed nadmierną inwigilacją ze strony służb.

Pegasus ma niezwykle duże możliwości, co więcej prawdopodobnie może być zainstalowany na smartfonie bez zgody, a nawet wiedzy posiadacza. Po tym, jak już się na nim znajdzie, uzyskuje dostęp do całej zawartości, wszystkich plików, zdjęć, nagrań, historii połączeń czy wiadomości.

Kolejną opcją, którą posiada Pegasus jest połączenie z głośnikiem znajdującym się w telefonie, co umożliwia podsłuchiwanie osoby, której smartfon został zajęty przez szpiegowskie oprogramowanie. Po wszystkim system wybiela ślady wszelkiej aktywności i dokonuje samozniszczenia.

Źródło: tvn24.pl/wirtualnemedia.pl/nczas.com