
12 sierpnia zmarł w wieku 33 lat Ange Didier Houon, znany pod pseudonimem DJ Arafat lub Arafat Muana. Był DJ-em i piosenkarzem z Wybrzeża Kości Słoniowej, bardzo popularnym we francuskojęzycznej Afryce Zachodniej. To co się stało po jego śmierci to już jednak danse macabre w wykonaniu jego fanów.
DJ Arafat zmarł w szpitalu po wypadku motocyklowym w Abidżanie na Wybrzeżu Kości Słoniowej, w którym doznał pęknięcia czaszki. Rodzina zdecydowała się na cichy pogrzeb bez udziału jego fanów, ale ci tej decyzji nie uszanowali. Była jednak wcześniej ceremonia pożegnalna na stadionie Félix Houphouët-Boigny, która ich nie zadowoliła.
Do zamieszek z policją dochodziło jeszcze pod szpitalem i domem artysty. Cichy pogrzeb nie uspokoił nastrojów, a wręcz wzbudził niezadowolenia fanów artysty. Rankiem 31 sierpnia tłum zaatakował cmentarz Williamsville w gminie Adjamé, gdzie pochowano DJ Arafata. Grobowiec i trumna piosenkarza zostały otwarte przez fanów.
Tłum robił sobie później zdjęcia nad otwartą trumną, aż w końcu interweniowała policja. Musiano użyć gazu łzawiącego, a kilka osób zostało rannych. Na drogach dojazdowych do cmentarza wzniesiono barykady i podpalano opony.
[VIDEO] Fans of Dj Arafat removed his casket from the tomb to confirm he is the one. pic.twitter.com/NvjYItzqI7
— WestAfrica 24 (@westafrica_24) August 31, 2019
Tutaj próbka muzyki Arafata i jego pożegnanie na stadionie:







