Obrońcy Europy z Francji idą za kratki za swoją akcję w 2018 roku w Alpach, która miała zastopować nielegalną imigrację

Źródło: Generation Identity / Facebook
REKLAMA

Sąd w Gap wydał wyrok w sprawie działaczy ruchu tożsamości (Génération Identitaire), który skazuje trzech z nich na kary po pół toku więzienia. Sąd uznał, że podszywali się pod funkcjonariuszy publicznych.

Chodzi o akcję „Obrony granic Europy” z wiosny 2018 roku, która miała położyć kres masowemu przekraczania granicy francusko-włoskiej w Alpach przez imigrantów i bezczynności w tej sprawie służb państwowych. Działacze ruchu przeprowadzili wówczas patrole na przełęczach w Alpach Wysokich.

REKLAMA

Sąd przyczepił się m.in. do tego, około stu uczestników akcji było ubranych w niebieskie kurtki, które mogły sugerować ich przynależność do żandarmerii. Do patrolowania granicy używano też dwóch helikopterów.

W ciągu kilku tygodni obywatelskie patrole dokonały też kilku zatrzymań i udaremniły kilka prób przemytu migrantów. Cztery zatrzymane osoby odstawiono na żandarmerię, a siedmiu innych migrantów zgłoszono policji w trakcie przekraczania przez nich granicy.

Akcja miała jednak przede wszystkim pokazać brak reakcji władzy na masowe i nielegalne przechodzenie przez granicę migrantów z Włoch. Odpowiedzią na tą „pomoc” jest… ukaranie działaczy.

W uzasadnieniu wyroku sąd orzekł „niezwykle poważny charakter działań”, który „zakłócał porządek publiczny”. Ponieważ nie jest to pierwsza kara dla przywódców ruchu tożsamości, uznano ich za… recydywistów.

Poza półroczną karą więzienia, sąd w Gap orzekł też kary grzywny po 2 tys. euro i pozbawienia praw obywatelskich, obywatelskich i rodzinnych na lat lat. Stowarzyszenie Generation Identitaire skazano na maksymalną przewidzianą w takim przypadku karę grzywny w wysokości aż 75 000 euro.

Źródło: Valeurs Actuelles

REKLAMA