
17-latek zwabił 12-letnią dziewczynę do piwnicy bloku, w którym mieszka i brutalnie ją zgwałcił. Później chwalił się jeszcze swoim czynem kolegom. Sąd Rejonowy w Eskilstunie orzekł, że należy go ukarać… trzema tygodniami prac społecznych.
Sąd uznał, że młodzieniec określany inicjałami M. S. „ponad wszelką wątpliwość” zgwałcił 12-letnią dziewczynkę, że znał jej wiek lub przynajmniej powinien był wiedzieć, że była nieletnia. Dlatego uznał S. winnym.
Dalej było już jednak „postępowo”. Sędziowie wymierzyli sprawcy karę dwóch lat więzienia (najniższy wymiar przewidywanej za to przestępstwo kary), ale ze względu na wiek oskarżonego postanowili, że nie trafi on do więzienia.
Karą miało być 100 godzin pracy społecznej, ale i tu sąd zdecydował się skrócić ją do 50 godzin, bo młodzieniec zgodził się brać udział w społecznym projekcie „kontraktu dla młodzieży”. Oznacza to 15 spotkań po 45 minut z pracownikami pomocy społecznej, którzy będą pouczać zwyrodnialca o złych skutkach przemocy.
🇸🇪#Suède : un #migrant condamné à 50 heures de travail d’intérêt général après avoir violé une fille de 12 ans⤵https://t.co/dJdqO2h4Js
— TV Libertés (@tvlofficiel) August 30, 2019
Źródło: tvlibertes.com







