
„Nominatka” od razu błysnęła logiką: „Przed nami wielkie wyzwanie, bo my te wybory wygramy! Musimy wgrać, bo oczekują tego od nas Polacy”. Masło maślane. Jeśli Polacy oczekują rzeczywiście PO u władzy, to po prostu na tą partię zagłosują. Zwrot „musimy” sugerować może jakieś pozawyborcze przeszkody. Z logiką jednak zawsze u nich było na bakier.
W tle jest jeszcze ciekawiej. „Te wybory wygrają kobiety!” – mocno wali Barbara Nowacka, chociaż dodaje, że wygrają też „mądrzy mężczyźni”. I znowu ta „logika” kobieca. Wynika z tego przecież, że owe wygrane kobiety mogą być też głupie. Z tym, że być może Nowacka wzięła poprawkę np. na… Jachyrę i nie wypadało jej pisać o „mądrych kobietach i mężczyznach” razem.
Te wybory wygrają kobiety! I mądrzy mężczyźni. Wszyscy Ci stojący po stronie wolności, demokracji i praw człowieka.@M_K_Blonska kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera RP.
Gratulacje dla Małgorzaty, i dla @SchetynadlaPO. Tak się wygrywa! pic.twitter.com/TuX3EGifrW— Barbara Nowacka (@barbaraanowacka) September 3, 2019
„Oto zaczyna się czas Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – kandydatki #KoalicjaObywatelska na premiera!” – kolejny tweet konta PO zapowiada nową erę partii. Z tym, że co będzie z Grzegorzem Schetyną? Do „mężczyzn niemądrych” chyba go nie zdegradowali. Chociaż skoro jednak posłuchał tych „pijarowców” z Izraela i usunął się w cień, to sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało… W dodatku przypadek Petru pokazuje, że z babami w polityce nie tak łatwo. Chowanie przewodniczącego może mu nie wyjść na zdrowie.
Jest od razu i samokrytka Schetyny: „Ludzie domagają się spokoju i rozsądku. Polacy chcą kogoś, kto będzie o nich myślał i będzie zajmował się ich życiowymi sprawami. To Polki i Polacy wybrali kandydata #KoalicjaObywatelska na premiera!”. Widać Schetyna o Polakach „nie myślał i nie zajmował się ich życiowymi sprawami”.
Cała operacja nominacji Kidawy-Błońskiej na premiera in spe jest jednak mało oryginalna. To dokładne powtórzenie manewru PiS z Betą Szydło. Zaczyna się „nowy”, ale skopiowany od PiS-u przekaz Platformy, i tak pani Łukacijewska pisze: „W końcu kobieta, ciepła, mądra, otwarta, nowoczesna, dająca nadzieję”. W podobnym duchu Potapowicz: „Mądra. Uczciwa. Konsekwentna.” To jednak tylko naśladowcy PiS, a dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.
W dodatku Kidawa-Błońska ma na koncie kilka „szczerych” wypowiedzi, które lansowanie jej „mądrości” nadwyrężą. Było np. o przyjmowaniu do Polski z 7 tys. uchodźców, a na pytanie gdzie zniknęły pieniądze o OFE, „szczerze” odpowiadała – „nie wiem”.
— Barman w Klubie AA (@Poszukiwacz3) September 3, 2019