Pierwszy koszerny sex-shop w Tel Awiwie. Tak ortodoksyjny rabin promuje sklepik swojej córki

Chana w swoim sex-shopie Fot. Twitter

Niedaleko centrum Tel Awiwu znajduje się dość niezwykły „sex-shop”. Jego witryna przypomina luksusowy sklep z odzieżą. Za progiem znajdziemy jednak już całe zestawy seksualnych akcesoriów i porady dotyczące „koszernego seksu”.

Sklep prowadzi Chana Boteach, córka Szmula Boteacha, znanego i kontrowersyjnego rabina ortodoksyjnego odłamu judaizmu z USA. Wszystkie „zabawki erotyczne” są opatrzone certyfikatem „koszerności” i jest to jedyny taki sklep w Tel Awiwie, który dodatkowo udziela porad z zakresy życia intymnego w zgodzie z zasadami judaizmu.

„Sex-toys” są „dozwolone” w judaizmie, zapewnia Chana Boteach i prezentuje dziennikarzom swój „Eva” – wibrator, który nie wymaga używania do tej czynności rąk. Są i „afrodyzjaki”, a nawet akcesoria do sadomasochizmu. W sklepie panuje jednak dyskrecja i nie ma tu typowej dla sex-shopów rzucającej się w oczy wulgarności.

Chana tłumaczy, że akcesoria do sadomasochizmu to bardziej zabawki, niż realne narzędzia tortur, bo wywoływanie prawdziwego bólu „jest trochę problematyczne w judaizmie”. „Koszerny seks” i akcesoria są teoretycznie przeznaczone dla par małżeńskich.

Patronat nad „sex-shopem” ojca Chany nie dziwi. W 1999 r. rabin Szmul Boteach opublikował skandalizującą książkę, w której dowodził, że pożądanie seksualne jest ważniejsze od miłości i promował „praktyki” postrzegane przez wielu innych Żydów za nieprzyzwoite. Od tego czasu napisał około dwudziestu tego typu poradników, a ostatni we współpracy z… Pamelą Anderson.

„Judaizm zawsze twierdził, że seks jest przede wszystkim kwestią intymności i przyjemności. Nigdy nie twierdził, że chodzi tylko o prokreację!” – twierdzi rabin. Akurat w mocno zepsutym moralnie Tel Awiwie jego nauki trafiają na podatny grunt.

Chana Boatech myśli o rozszerzeniu działalności i otwarciu kolejnego sklepu w Jerozolimie, ale tam „sex-shop” musiałby już mieć charakter pół-tajny.

Źródło: FL24/ The Times of Israel / AFP