
Byłem głodny, coraz bardziej odwodniony, osłabiony i zwyczajnie bałem się. Kiedy to się skończyło byłem wyczerpany. Czułem się jak starzec. Każdy krok był dla mnie wyzwaniem i w ogóle byłem zdziwiony, że jeszcze żyję – mówi Przemek Kossakowski. Gwiazda telewizji TTV w szczerej rozmowie opowiedziała o swoich przeżyciach na planie.
Pomimo, że Kossakowski określa siebie jako osobę niewierzącą, to jednak ma pewne przekonanie do medycyny niekonwencjonalnej, w której występuje dużo modlitwy. Jak sam przyznał, znachorzy byli w stanie go wyleczyć.
Kiedy zaczynałem pracę nad tą tematyką miałem zdiagnozowany refluks żołądka. Dolegliwość, z którą można żyć, ale też to życie nie jest jakoś specjalnie komfortowe. Któregoś dnia mniej więcej półtora roku później zorientowałem się, że wszystko jest w porządku. Że nie odczuwam żadnych dolegliwości i to nie odczuwam ich już od dłuższego czasu. Tylko nie potrafiłem wskazać od kiedy. Sprawdziłem z iloma uzdrowicielami spotkałem się do tej pory i z moich obliczeń wynikało, że z ponad setką. Zakładam, że ktoś z nich mógł mi pomóc, z tym że nie mam bladego pojęcia kto – mówił w rozmowie z Faktem.
Jak przyznaje, podróże i często ekstremalne sytuacje, które przeżywał w programie, całkowicie go odmieniły i wpłynęły na życie codzienne.
Myślę, że mam przez te wszystkie doświadczenia więcej dystansu do otaczającej mnie rzeczywistości. Mam też przez to mniej problemów. Ostatnio w Ameryce Południowej zostałem wyprowadzony do dżungli i pozostawiony tam na cztery dni, bez jedzenia i picia. Ja nigdy nie byłem w dżungli, a raptem znalazłem się tam, zupełnie sam mając do dyspozycji jedynie koc. W dzień cierpiałem z gorąca w nocy z zimna. Byłem głodny, coraz bardziej odwodniony, osłabiony i zwyczajnie bałem się. Kiedy to się skończyło byłem wyczerpany. Czułem się jak starzec. Każdy krok był dla mnie wyzwaniem i w ogóle byłem zdziwiony, że jeszcze żyję. Z perspektywy tego doświadczenia trudno przejmować się wszystkimi rzeczami, które do tej pory były dla mnie problemami… – podkreślił.
Czasami jest to niesamowicie ekscytująca przygoda, w której widzę jak niesamowicie barwny i nieoczywisty jest nasz świat. Że są, na przykład na świecie miejsca gdzie ja, Europejczyk ze swoimi normami i zasadami, jestem traktowany przez ludzi, którzy tam żyją, jak coś egzotycznego. Prawie jak kosmita. Jednocześnie dla mnie to oni są egzotyczni. Podejmowanie prób porozumienia się pomiędzy tymi normami jest fascynujące – dodał.
Źródło: Fakt.pl / NCzas.com







![Barbarzyński atak na środku ulicy europejskiej stolicy. Dźgał i próbował odciąć głowę. Na pomoc ruszyli postronni ludzie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/belfast-atak-nozownika-policja-sledztwo-100x70.jpg)
