Ułomna prowokacja Skutecznych na Konfederację. Maciejowski wzywa PKW. Głupiej się nie da [FOTO]

Kaja Godek i Piotr Liroy-Marzec podczas wspólnej konferencji prasowej. / foto: Twitter: Maciej Maciejowski
Kaja Godek i Piotr Liroy-Marzec podczas wspólnej konferencji prasowej. / foto: Twitter: Maciej Maciejowski
REKLAMA

Głupiej już chyba się nie da, Skuteczni próbują nieskutecznie zaatakować Konfederację Wolność i Niepodległość. Robią to jednak tak ułomnie, jak np. Maciej Maciejowski, któremu nie wiadomo o co dokładnie chodzi.

W maju w wyborach do Parlamentu Europejskiego z ramienia Konfederacji startowali między innymi Kaja Godek i Piotr Liory-Marzec, którzy teraz próbowali zarejestrować komitet Skutecznych. Jednak wbrew hucznym zapowiedziom nie udało się tego zrobić w minimum 21 okręgach.

REKLAMA

Teraz zaczęły się wzajemne niesnaski i oskarżenia. Konfederacja używa bowiem w wielu przypadkach tych samych plakatów, które były używane w czasach kampanii do PE. Plakaty są zmniejszone o wizerunki liderów, z których trzech opuściło szeregi Konfederacji lub nazwisko Liroya jest zaklejane.

Powstało oczywiście wiele nowych plakatów i banerów z nazwą Konfederacja Wolność i Niepodległość, jednak na czas zbiórki podpisów nie zdążyły one dotrzeć do wszystkich okręgów. Stąd taka inwencja szeregowych działaczy ugrupowania.

To może budzić pewien niesmak estetyczny, gdyż takie plakaty z zaklejoną częścią nazwy, czy wyciętymi głowami liderów wyglądają dość głupio, jednak nikt nie może zarzucić promowania się za pomocą osób, które nie są już związane z komitetem.

Choć jak się okazuje to właściwie można to zrobić, ale jedynie za pomocą „fake-newsa”, jakiego rozsiewa jeden z najbliższych współpracowników posła Piotra Liroy-Marca, Maciej Maciejowski. Ten zamieścił zdjęcie reklamujące spotkanie przedwyborcze w maju, sugerując, że Konfederacja wykorzystuje wizerunki nieobecnych liderów.

Konfituracja wykorzystuje w kampanii wizerunki @jakubiak_marek @Liroy i Kaji Godek. Co na to @PanstwKomWyb ? – napisał na TT Maciejowski. No cóż, PKW to może co najwyżej wyśmiać p. Macieja i wysłać na lekcje czytania ze zrozumieniem do podstawówki.

"Fake-news" rozsiewany przez Macieja Maciejowskiego. / foto: Prt Sc Twitter
„Fake-news” rozsiewany przez Macieja Maciejowskiego. / foto: Prt Sc Twitter
REKLAMA