Wstrząsająca historia! Amerykanka kupiła dziecko na Filipinach. Chciała wywieźć niemowlaka w bagażu

Dziecko - zdjęcie ilustracyjne. / foto: pixabay
Dziecko - zdjęcie ilustracyjne. / foto: pixabay

43-letnia Amerykanka ze stanu Ohio próbowała opuścić Filipiny z sześciodniowym dzieckiem w torbie. Ten „przemyt” został ujawniony w czasie kontroli na lotnisku i teraz grozi jej dożywocie.

Kobieta próbowała opuścić kraj z sześciodniowym noworodkiem zapakowanym do bagażu podręcznego. Amerykanka nawet nie starała się o procedurę adopcyjną. W czasie kontroli przed odlotem z lotniska w Manili kobieta udawała, że podróżuje samotnie. Dziecko było ukryte na czas odprawy w torbie.

Amerykanka liczyła zapewne na to, że obsługa odpraw na tym filipińskim lotnisku nie należy do bardzo restrykcyjnych. I rzeczywiście udało się jej przez kontrolę przejść, a jej plan prawie się powiódł.

Wpadła, bo pracownicy Delta Airlines zwrócili uwagę, że kobieta z dzieckiem na ręku (wydobytym już z bagażu) nie ma dla niego dokumentów podróży. Zaalarmowano policję, a ta Amerykankę zatrzymała.

Podczas przesłuchania tłumaczyła się, że jest już matką dwójki dzieci w USA, a to matka niemowlęcia poprosiła ją o opiekę nad swoim nowo narodzonym dzieckiem bez formalności prawnych, celem zapewnienia mu lepszej przyszłości. Amerykanka została jednak oskarżona o handel ludźmi i ryzykuje karę nawet dożywotniego więzienia.

Źródło: France 2

Reklama / Advertisement