
Wobec demokracji jest nieufny. Ona źle działa, jeśli wszyscy mają prawo głosu. Powinno to być ograniczone – mówi Wojciech Cejrowski w najnowszym odcinku typu Q&A na swoim kanale Youtube.
Podróżnik zapytany został m.in. o kwestię demokracji bezpośredniej. Początkowo jak sam stwierdził, nie chciał odpowiadać na to pytanie, jednak po zastanowieniu zmienił zdanie. Jak się okazuje, Wojciech Cejrowski jest zdecydowanym przeciwnikiem demokracji w takiej formie jak znamy ją obecnie.
– To powinno być ograniczone. Przede wszystkim dla tych, którzy podatki płacą. Jeśli ktoś nie wrzuca do wspólnej kasy, to nie powinien o wspólnej kasie decydować. Powinien być jakiś cenzus majątkowy, bo jeśli człowiek nic nie ma, tylko płaci podatki […] nie jest tu osiadły. Posiadasz tu mieszkanie, dom, zainwestowałeś w ziemię, to masz prawo do głosowania – twierdzi podróżnik.
To jednak nie wszystkie ograniczenia. Zdaniem najpopularniejszego podróżnika w Polsce, bardzo ważnym ograniczeniem powinna być narodowość, nie obywatelstwo, a właśnie narodowość.
Narodowość powinna być istotna. Nie obywatelstwo, bo takowe można przyznać gościowi typu Olisadebe, a nie jesteśmy takim krajem jak Stany Zjednoczone, gdzie cały kraj jest zbudowany z gości, którzy przyjechali i daliśmy im obywatelstwo. […] Polska to kraj dosyć jednorodny etnicznie i to właśnie narodowość powinna decydować o prawie do głosowania. Właśnie tak na to patrzę – podkreślił.
Źródło: Youtube.com/WojciechCejrowski / NCzas.com








