
Sąd uznał winę Wojciecha Czuchnowskiego, ale umorzył postępowanie na dwuletni „okres próby”. Wiara sądu w resocjalizację i oduczenie się chamstwa przez dziennikarza „Wyborczej” jest wielka.
Poszło o wydarzenia z marca 2017 r. Dziennikarz nie ustąpił pierwszeństwa rządowej kolumnie MON, bo jak relacjonowała „Wyborcza”, „uznał, że przekraczają swoje uprawnienia”. Potem obraził jeszcze żandarma.
W grudniu 2017 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów skierowała więc do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa akt oskarżenia przeciwko Czuchnowskiemu.
Dziennikarz został oskarżony o znieważenie 31 marca 2017 r. „gestem uznanym powszechnie za obelżywy” żołnierza Żandarmerii Wojskowej podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych.
Jeszcze 27 czerwca mokotowski sąd rejonowy uznał dziennikarza za winnego zarzucanego mu czynu. Jednak warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby 2 lat. Ponadto orzekł zadośćuczynienie na rzecz pokrzywdzonego żołnierza w kwocie 1 tys. zł. Kosztami postępowania obciążono oskarżonego. Wyrok nie jest prawomocny.
O wyroku poinformowała dopiero teraz TVP Info, która do niego dotarła. Poprosiła dziennikarza o komentarz, ale usłyszała: „nie rozmawiam z przedstawicielami reżimowej telewizji”.
Czuchnowski to m.in. laureat nagrody dziennikarskiej „Hiena Roku 2014”, która otrzymał wspólnie z Piotrem Stasińskim z „Wyborczej” za „lekceważące i pozbawione empatii oraz zawodowej solidarności wypowiedzi na temat zatrzymania i aresztowania dziennikarzy, którzy wykonywali swoje obowiązki zawodowe w miejscu i w czasie protestu w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie 20 listopada 2014.”
Źródło: TVP Info