
Edouard Levrault był francuskim prokuratorem oddelegowanym do pracy w Księstwie Monako. To przyjęty tryb współpracy, a wymiar sprawiedliwości Monako zatrudnia wielu takich urzędników na mocy dwustronnego porozumienia, w tym około 15 prokuratorów. 1 września poinformowano jednak, że misja Levraulta w Księstwie nie zostaje przedłużona.
Francuski sędzia śledczy stał się w Monako persona non grata. Twierdzi, że jest to zemsta za wysunięcie oskarżeń pod adresem mieszkającego tam rosyjskiego oligarchy Dmitrija Rybolovleva i powiązanych z nim układami urzędników Księstwa. Poszło m.in. o handel sztuką.
Administracja Monako zwalniając prokuratora z jego obowiązków tłumaczy, że korzysta po prostu ze swojej suwerenności. Levrault zarzucono, że podważył powagę lokalnych instytucji. W rzeczywistości oskarżył on Rybolovleva, szefa miejscowego klubu piłkarskiego, ale podejrzewanych o jego ochronę byłego dyrektora wymiaru sprawiedliwości i jednego z szefów policji.
Francja uważa, że ta decyzja o odsunięciu prokuratora podważa zaufanie do niezależności wymiaru sprawiedliwości Monako. Poskarżono się nawet do francuskiej minister Nicole Belloubet. Tym bardziej, że wcześniej nie było żadnych zarzutów wobec pracy francuskich prokuratorów.
Le juge Levrault, qui instruit le dossier de l’affaire Bouvier-Rybolovlev, conteste son non-renouvellement https://t.co/2GfLXrybrS pic.twitter.com/ThBkLMDMoZ
— MegaSuperLarge 🔱 (@MegaSuperLarge) August 31, 2019
Rybolowlew pochodzi e Permu. Zajmuje 224 miejsce na liście najbogatszych ludzi Forbesa, a jego majątek wycenia się na 6,8 mld USD. Zaczynał od leczenia za pomocą pół magnetycznych, później był bank, wykup wielu firm z okolic Permu, wreszcie potentatem potasu i nawozów.
Inwestował na Cyprze, w 2010 przeniósł się do Monako. Jego kariera biznesowa zawiera wiele elementów hochsztaplerki i dość podejrzanych działań. Brał udział m.in. w podejrzanych operacjach wyceniania i kupowania piłkarzy.
Źródło: Le Parisien