Sto tysięcy wiernych na spotkaniu z papieżem na Mauritiusie. Padły słowa w obronie życia

Papież Franciszek - zdjęcie ilustracyjne. / fot. YouTube/Vatican News
Papież Franciszek - zdjęcie ilustracyjne. / fot. YouTube/Vatican News

100 tysięcy osób uczestniczyło w Mszy św. celebrowanej przez papieża Franciszka na Mauritiusie. Wyspa liczy zaledwie 1,2 mln mieszkańców. Msza odbyła się przy pomniku Matki Bożej Królowej Pokoju, gdzie 30 lat temu Mszę odprawiał św. Jan Paweł II.

Mauritius to ostatni kraj afrykańskiej podróży Franciszka. Wieczorem papież wraca na Madagaskar, skąd we wtorek odleci do Rzymu.

Podczas Mszy św. w Port Louis, Franciszek przywołał postać błogosławionego ojca Jakuba Lavala, żyjącego w XIX wieku francuskiego zakonnika i misjonarza, który pomagał miejscowej ludności i wprowadził Msze dla czarnoskórych wiernych.

Papież nazwał go „apostołem jedności mieszkańców wysp Mauritius” i podkreślił, że „umiłowanie Chrystusa i ubogich naznaczało jego życie tak bardzo, że uchroniło go przed iluzją pełnienia ewangelizacji na odległość i wyjałowionej”. Ojciec Laval „troszczył się, by zaufać najuboższym i odrzuconym”, aby znaleźli odpowiedzi na swoje cierpienia – dodał.

Franciszek podkreślał, że należy zachować „dynamizm misyjny”, ponieważ „może się zdarzyć, iż jako Kościół Chrystusowy popadniemy w pokusę zatracenia entuzjazmu ewangelizacyjnego”.

Zauważył, że mimo wzrostu gospodarczego na Mauritiusie w ostatnich dziesięcioleciach, najbardziej cierpią tam ludzie młodzi z powodu bezrobocia. Mówił też o nowych form niewolnictwa XXI wieku.

Franciszek przytoczył słowa św. Jana Pawła II: „„Wyobcowane jest społeczeństwo, które poprzez formy społecznej organizacji, produkcji i konsumpcji utrudnia zarówno realizację tego daru, jak i budowanie tej międzyludzkiej solidarności”. Wystąpił też w obronie daru życia. Afryka to prawdziwy poligon „postępowców” w promocji aborcji i cywilizacji śmierci.

Źródło: PAP