Żydowscy archeolodzy odnaleźli starożytne ruiny. To ma być biblijne miasto, do którego podróżowali uczniowie Jezusa po zmartwychwstaniu

Wykopaliska w Kiriath-Jearim/fot. Facebook
Wykopaliska w Kiriath-Jearim/fot. Facebook

Żydowscy archeolodzy są przekonani, że udało im się odnaleźć biblijne Emaus. Mające ponad 2 tysiące lat ruiny mają być pozostałościami miejscowości, do której uczniowie Jezusa zmierzali, gdy Jezus zmartwychwstał.

Archeolodzy z Izraela twierdzą, że odkryli prawdziwa lokalizację wspomnianego w Biblii miasta Emaus. W Ewangelii możemy przeczytać, że tam zmierzali uczniowie Jezusa po Jego ukrzyżowaniu. W drodze do Emaus pojawił się przed nimi, choć ci Go nie poznali.

Ruiny mające 2,2 tys. lat są pozostałościami po fortyfikacji w Kiriath-Jearim, wzgórzu na obrzeżach Abu Ghosh. Masywne mury zostały zbudowane przez generała Seleucydów.

Israel Finkelstein, profesor Uniwersytetu w Tel Awiwie, który prowadzi badania archeologiczne wraz z Thomasem Romerem i Christophe Nicolle z College de France uważa, że wzgórze należy uznać jako Emaus.

Według Ewangelii według św. Łukasza, Emaus to ufortyfikowane miasto około siedem mil na zachód od Jerozolimy. Lokalizacja ruin zgadza się z tym opisem.

Z kolei Benjamin Isaac, emerytowany profesor historii starożytnej z Uniwersytetu w Tel Awiwie uważa, że ogłoszenie archeologów jest przedwczesne. Zwraca uwagę, że w pobliżu znajdują się co najmniej dwa inne miejsca, które również mogą być dawną miejscowością Emaus.

Finkelstein i Romer mają dobry przypadek archeologiczny, geograficzny i topograficzny. Jednak to hipoteza i hipotezą pozostanie – ocenił.

Źródło: dailymail.co.uk