SENSACYJNA TEORIA. Jan Kulczyk żyje w Mozambiku?! Wszystko ma związek z atakiem Greenpeace na statek z węglem

GreenPeace podczas blokady statku przewożącego węgiel z Mozambiku oraz Jan Kulczyk. / foto: Twitter:Greenpeace_PL/PAP (kolaż)
GreenPeace podczas blokady statku przewożącego węgiel z Mozambiku oraz Jan Kulczyk. / foto: Twitter:Greenpeace_PL/PAP (kolaż)

Nie ustają spekulacje na temat tego, że Jan Kulczyk, zmarły w 2015 roku, tak naprawdę sfingował własną śmierć i żyje, ukrywając się. Najnowsza spiskowa teoria powielana przez Internautów głosi, iż Kulczyk żyje w Mozambiku, a wypłynęła ona w związku z ostatnim atakiem Greenpeace.

Jan Kulczyk zmarł w 2015 roku po rutynowym zabiegu w Austrii. Jego śmierć ciągle jednak budzi ogromne wątpliwości, co i raz pojawiają się w sieci teorii spiskowe dotyczące tego, że najbogatszy Polak po 1989 roku jedynie sfingował własną śmierć.

Nakręca je fakt, iż przed śmiercią Kulczyk miał otrzymywać pogróżki, a także odbyć spotkanie z agentami ABW, którzy przekazali mu, że nie będą go w stanie dłużej chronić. Pojawiały się już spekulacje na temat tego, że Kulczyk ukrywa się we Francji, a także w Egipcie.

Najnowsza teoria ma związek ze statkiem z węglem, który został zaatakowany przez eko-szaleńców z Greenpeace. Pseudo-aktywiści zablokowali statek i namazali na jego boku „Węgiel Stop”.

Jednostka Greenpeace’u rzuciła kotwicę przy węgloporcie, uniemożliwiając rozładunek surowca płynącego do Polski z Mozambiku – napisał Jakub Wiech z portalu Energetyka24.pl.

To wzbudziło nie lada konsternację wśród Internautów. Wszakże Polska słynie z bogatych zasobów węgla, jednak kopalnie znajdujące się pod państwowym nadzorem są niewydolne i Polska importuje węgiel, a to z Rosji, a to właśnie z Mozambiku.

Okazuje się jednak, że sprawa może być powiązana z Śp. Janem Kulczykiem. Ten bowiem jeszcze w 2014 roku chwalił się…inwestycjami w kopalnie w Mozambiku. W lutym, przed pięcioma laty, portal „Puls Biznesu” informował o pierwszych inwestycjach Kulczyka w kopalnie złota w tym kraju.

Kilka miesięcy później, w maju tegoż roku, Kulczyk w wywiadzie dla portalu górniczego nettg.pl chwalił się kolejnymi inwestycjami. – Ja już zainwestowałem w górnictwo, ale w Mozambiku. Tam mam potężną odkrywkową kopalnię węgla kamiennego i produkuję surowiec taniej niż robią to polskie spółki węglowe – mówił wówczas Kulczyk.

To właśnie statek z węglem z Mozambiku zablokowali w poniedziałek eko-szaleńcy z Greenpeace, którzy szybko zostali zgarnięci przez Morski Oddział Straży Granicznej. To natomiast sprawiło, że w sieci znów odżyły komentarze na temat tego, że Jan Kulczyk rzekomo żyje i ukrywa się.

Teorie na temat Jana Kulczyka żyjącego w Mozambiku nakręca między innymi Twitterowicz o wdzięcznie brzmiącym nicku „Ahmed Szejk”. – Fiku miku, fiku miku, siedzi kulczyk w Mozambiku, tam kopalnie z węglem ma, i do Gdańska wysyła – pisze. Jednak nie jest on osamotniony.

Powyższe informacje oraz komentarze zostały przekazane w postach przez użytkowników Twittera. Informacje zawarte przez użytkowników mediów społecznościowych w postach nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.