Napływ przybyszów sprawił, że Niemcy masowo kupują broń. Mają jej dwa razy więcej niż w 2014 roku

Pistolet / fot. PAP
Pistolet / fot. PAP

Niemcy zaczęli masowo kupować broń. Eksperci tłumaczą to poczuciem zagrożenia wywołanym zajściami takimi jak niesławny Sylwester w Kolonii.

Gwałtownie rośnie zwłaszcza liczba legalnie posiadanych pistoletów alarmowych. W ciągu 5 lat wzrosła o 143 procent.

Według danych opublikowanych przez niemieckie władze Niemcy posiadają obecnie 640.000 sztuk tego typu broni. Jeszcze pięć lat temu było to zaledwie 263.000 egzemplarzy.

Eksperci nie mają wątpliwości, że to efekt poczucia niepewności i zagrożenia wywołany zajściami takimi jak w trakcie Sylwestra w Kolonii w 2015 roku.

Doszło wówczas do ataków na ogromna skalę na kobiety ze strony imigrantów z krajów z krajów arabskich oraz z północy Afryki. Policja w Kolonii odnotowała 1205 zawiadomień o przestępstwie. W 509 przypadkach napad miał podłoże seksualne, a w 28 chodziło o gwałt lub próbę gwałtu. Dochodziło także do kradzieży.

Jest to wyczuwalne zwłaszcza po zajściach podczas Sylwestra w Kolonii w 2015 r. – uważa Szef niemieckiego związku policjantów GdP Oliver Malchow.

Zdaniem świadków wydarzeń, niemiecka policja była właściwie bezradna. Niemcy postanowili najwyraźniej zadbać sami o swoje bezpieczeństwo. Ten trend, jak twierdzi Malchow jest widoczny w szczególności u kobiet.

Korelacja z imigrantami jest widoczna także w innych danych niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wynika z nich, że to mieszkańcy zachodniej części Niemiec posiadają obecnie najwięcej broni palnej. Landem, który przoduje w statystykach jest Nadrenia-Północna Westfalia gdzie zlokalizowana jest Kolonia. Na każdy tysiąc mieszkańców przypada tam 86 sztuk broni palnej.

Na przeciwległym końcu znajdują się landy z Niemiec Wschodnich gdzie liczba imigrantów jest zdecydowanie mniejsza. W Saksonii ten sam wskaźnik wynosi 45 sztuk na 1000 mieszkańców.

Źródło: Money.pl/rp-online.de