W odmętach lewackiego szaleństwa. Zmiennopłciowiec we francuskich podręcznikach do historii. „Zasłużył/a” bo śpiewał/a na festiwalu Eurowizji [WIDEO]

Zmiennopłciowiec Bilal Hassani zaspiweał na Eurowizji i to wystarczyło, by znaleźć się we francuskich podręcznikach do historii. Zdjęcie: YT

Bilal Hassani to piosenkarz reprezentujący Francję na ostatnim festiwalu Eurowizji w Izraelu. Zmiennopłciowy, a w dodatku pochodzenia arabskiego wydawało się , że miał wszystkie atuty na dobry wynik tego wyjątkowo zanurzonego w anty-kulturze LGTBQ festiwalu.

Hassani zajął odległe miejsce, bo inni okazali się równie „postępowi”, ale nad Sekwaną zyskał sporo popularności. Teraz trafił nawet do podręcznika… historii.

Nie spodobało się to dużej części rodziców. Ich zdaniem w coraz bardziej okrajanych lekcjach historii nie ma już miejsca na setki bohaterów zasługujących na pamięć (np. Karol Młot), a wprowadza się tam transwestytę-celebrytę, którego jedyną zasługą jest przebieranie się w damskie ciuchy.

Hałas wokół tego podręcznika zakwalifikowano jednak jako „fake news”, a czytelnikom oficjalnych mainstreamowych mediów wyjaśniano, że Hassani nie jest w samym podręczniku, ale w „materiałach dodatkowych” w rozdziale „edukacji obywatelskiej”. Jest on przykładem na „hejt w sieci” i w podręczniku „nie zastąpi Napoleona” – grzmi mainstream. Napoleona może jeszcze nie, ale już Chlodwiga, czy Karola Młota i owszem.

Nauki historii zaczyna się używać do wspierania propagandy LGTB na poziomie szkolnym i jest to po prostu fakt. Odpowiedzią lewicy jest nazywania zaniepokojonych rodziców epitetem „fachos” (od faszyzmu, a nie fachowości). Państwo funduje swoim młodym obywatelom zabieg historycznej lobotomii, bo chce na siłę budować nowe społeczeństwo.

Źródło: Medias-presse.info