Francuzi trzymali w Senacie popiersie Hitlera i flagę III Rzeszy. Teraz oddają je do muzeum [FOTO]

Popiersie znalezione we francuskim Senacie Fot. Twitter

Informacja o wydobyciu z piwnic Senatu Francji nazistowskich utensyliów mocno tą instytucję zawstydziła. Ostatecznie popiersie Hitlera i duża nazistowska flaga znalezione w piwnicach Palais du Luxembourg zostaną przekazane jako depozyt do Muzeum Armii na Placu Inwalidów lub nowo powstającego Muzeum Wyzwolenia Paryża.

Popiersie Hitlera i nazistowska flaga były przechowywane w piwnicach Senatu od końca II Wojny Światowej. Prawdopodobnie zapomniano o nich i kiedy pojawiły się „informacje” o tym zaskakującym znalezisku, szefostwo Senatu najpierw nabrało wody w usta, a później długo debatowało co z tym fantem zrobić.

Wg „Le Monde” na początku września popiersie znalezione w piwnicy siedziby Senatu ma 35 centymetrów wysokości, a nazistowska flaga z hakenkreuzem pośrodku ma wymiary dwa na trzy metry. Ich obecność w tym miejscu rozjaśnia trochę historia.

W czasie wojny Pałac Luksemburski został zajęty na siedzibę sztabu generalnego niemieckiego lotnictwa na froncie zachodnim. Sztab mieścił się tam od 1940 do 1944 roku. Marszałek Senatu Gerard Larcher nie znał jednak tych faktów i być może stąd jego początkowe „zawstydzenie” znaleziskiem.

Dodatkowym efektem odnalezienia symboli nazizmu we francuskim Senacie jest decyzja o pełnej inwentaryzacji jego stanu posiadania i przejrzenia archiwów. Przy okazji historycy wespół z muzealnikami mają też dokładnie zbadać pochodzenie posągu Adolfa Hitlera i flagi III Rzeszy. Francuzi już mają to do siebie, że kiedy nie wiedzą co robić, to powołują… komisję.

Teraz to owa komisja ma się zastanowić, co z takimi „zabytkami” historii robić dalej. Na wszelki wypadek zbadano tez piwnice Pałacu Burbonów, czyli siedziby Zgromadzenia Narodowego. Przewodniczący niższej izby Richard Ferrand zapewnił, że w archiwach budynku, w którym urzęduje nie ma „żadnych nazistowskich pamiątek, ani symboli”.

Źródło: Valeurs Actuelles/ Le Monde