Tak działa państwowa służba zdrowia. Ma 86 każą mu czekać jeszcze 7 lat na terapię. Razem to już 14

fot. Pixabay
REKLAMA

86-letni emeryt siedem lat temu dostał skierowanie od ortopedy na rehabilitację. Nadal czeka w kolejce w Beskidzkim Zespole Leczniczo-Rehabilitacyjnym w Jaworzu.

Emerytowany ślusarz od dawna cierpi na uszkodzenie kręgów lędźwiowych. W listopadzie 2012 r. przekazał placówce zdrowia skierowanie. Dowiedział się, że ma czekać kolejne 7 lat.

REKLAMA

Emeryt siedem lat temu dostał skierowanie od ortopedy na rehabilitację. Doradzono mu, aby leczył się u dobrych fachowców w Beskidzkim Zespole Leczniczo-Rehabilitacyjnym w Jaworzu.

Wysłałem im skierowanie w listopadzie 2012 r. Wtedy poinformowali mnie, że będę czekał od pięciu do siedmiu lat. Grzecznie czekałem, a teraz mam jeszcze chore kolana, powiedzieli mi, że to jest inny rozdział i inna kolejka – opowiada 86-latek.

86-latek relacjonuje, że trzy-cztery lata temu był dużo sprawniejszy, teraz ledwo porusza się o lasce. W tym roku poinformowano go, że nowy termin rozpoczęcia rehabilitacji to… 2026 rok.

Nie pozostaje mi nic, tylko czekać, znajomości nie mam, pisałem do ministra zdrowia, ale mi nie odpisali i nie pomogli. Tylko obiecują, że będzie lepiej w tym państwie. Ja tego nie widzę – mówi chory mężczyzna.

Źródło: fakty.interia.pl

REKLAMA