„Latające taksówki” na Sekwanie już od wiosny 2020 roku. Wisła na razie się do tego nie nadaje…

Sea Bulls na Sekwanie Fot. Twitter

Od poniedziałku 16 września rozpoczną się kolejne testy „Sea Bubbles”, zwanych „latającymi taksówkami”. Po zniesieniu zastrzeżeń ze strony paryskiej prefektury, ich komercyjne użytkowanie ma się rozpocząć już na wiosnę 2020 r.

Przewożące pasażerów po wodach Sekwany pojazdy mają być i ekologiczne i pomagać w rozwiązywaniu codziennych korków miejskich. Testy mają potrwać do końca września. Złożono już także dokumentację techniczną i podpisano wstępne umowy dotyczące bazy dla tych łodzi w kierowanym przez Ports de Paris porcie Bercy.

Taksówki rzeczne miały się pojawić wcześniej, ale trudności administracyjne mocno ten projekt opóźniły. „Sea Bubbles” to pojazdy elektryczne. W czasie testów pokonują odcinek z Issy-les-Moulineaux do Bercy z prędkością 30 km/h. Mają pływać od 8 do 10 rano i od 15 do 17, czyli w godzinach szczytu.

Działają podobnie jak inne wodoloty i stąd nazwa „latających” taksówek. Unoszą się około pół metra nad wodą. Pomysł współgra z projektami merostwa, które chce wykorzystywać jak najszerzej Sekwanę w transporcie miejskim.

Zaletami ma być brak hałasu, niewytwarzanie przez pojazd fal i brak spalin. Pierwszy prototyp takiej „bańki” testowano na Sekwanie jeszcze w czerwcu 2017 r. Od tego czasu firma, pomimo wsparcia mera miasta socjalistki Anne Hidalgo, mocno utyskiwała na biurokratyczne bariery. Wygląda jedna na to, że od wiosny projekt jednak ruszy.