Łukaszenka znalazł przyjaciela w Polsce! Adam Michnik chwali prezydenta Białorusi i namawia go, by nie robił lustracji. „To nie jest krwawy dyktator…”

Aleksander Łukaszenka i Adam Michnik fot. screen youtube.com/belarus1 / fot. Heinrich-Böll-Stiftung ((CC BY-SA 2.0))
Aleksander Łukaszenka i Adam Michnik fot. screen youtube.com/belarus1 / fot. Heinrich-Böll-Stiftung ((CC BY-SA 2.0))

Odniosłem wrażenie, że ​​Łukaszenka jest takim dyktatorem, który jednak zachował niepodległość Białorusi jako państwa. I tak zostanie zapamiętany. Że to nie jest krwawy dyktator, jak w Turkmenistanie, Tadżykistanie czy Uzbekistanie. To jest trochę co innego – mówił Adam Michnik w rozmowie z litewskim portalem delfi.lt. Redaktor naczelny Gazety Wyborczej w wywiadzie zachwalał prezydenta Białorusi na wszelkie możliwe sposoby.

Zdaniem Michnika, obecny status Białorusi jako państwa to właśnie zasługa Łukaszenki. Poprzez jego „kunszt” polityczny i zmysł do prowadzenia polityki kraju, udało się utworzyć państwo, które można nazywać niezależnym.

Łukaszenka szedł do władzy z prorosyjskimi hasłami. Jako jedyny w białoruskim parlamencie głosował przeciwko niepodległości Białorusi. To paradoks, ale jednak później utrzymał (niepodległość???- red.). Nie demokratyczną, ale niepodległość. W takich warunkach, w których działa. Nie chciałbym jednak powiedzieć, że można mówić o nim takim samym językiem, jak o dyktaturach komunistycznych. To jest coś jeszcze innego. W społeczeństwie jest szerszy fan wolności (…) – stwierdził naczelny „Gazety Wyborczej”.

Oczywiście Michnik nie byłby sobą, gdyby wśród pochwał dla Aleksandra Łukaszenki nie wcisnął gdzieś swoich poglądów, które miałyby uderzyć w obecną sytuację w Polsce. W dyskusji pojawił się zatem temat lustracji, do której nawołuje opozycja na Białorusi. Zdaniem redaktora, takowa jest niepotrzebna, ponieważ będzie tylko smutnym spektaklem.

W Polsce, po Hitlerze, dla niektórych była to (komuna – red.) nowa okupacja, a dla innych wyzwolenie. I co, potępić człowieka za współpracę z reżimem komunistycznym? – nawoływał.

Jako przykład złego działania lustracji podał, oczywiście, Lecha Wałęsę, który jego zdaniem jest niszczony przez kolejne oskarżenia.

Był młody i brał udział w strajku w Stoczni Gdańskiej. Wałęsa miał ciężarną żonę i podpisał kilka dokumentów. Ale nie był agentem. A potem był przywódcą Solidarności, prezydentem kraju, został laureatem Nagrody Nobla. Dlatego jestem przeciwny tak zwanej lustracji. Ponieważ to spektakl – to tylko prezent dla manipulatorów, dla ludzi, których interesuje tylko władza i dla osób, które wiedzą, że chaos jest dla nich rajem – podsumował.

Źródło: Ru.Delfi.lt / NCzas.com