Początkowo utrzymywano, że polski ksiądz zginął w wypadku. Teraz na jaw wyszły sensacyjne fakty

Ksiądz trzymający hostię. Foto: Pixabay.com
Ksiądz trzymający hostię. Foto: Pixabay.com

Misjonarz Stanisław Szczepanik zmarł 16 sierpnia w trzecim co do wielkości mieście Portoryko – Ponce. Raporty kryminalistyczne policji wykazały, że polski ksiądz został zamordowany. Wcześniej utrzymywano, że zginął w wyniku wypadku rowerowego.

Funkcjonariusze policji poinformowali rzecznika parafii w Ponce Gilvic Carmona de Jesús, że liczne i głębokie rany na ciele kapłana nie pasowały do zwyczajnego upadku z roweru.

Ksiądz Stanisław Szczepanik został zabrany do szpitala 16 sierpnia o 5.25 rano – już wtedy znajdował się w głębokiej śpiączce, a przyczyną zgonu kilka godzin po przyjęciu do placówki, był gwałtowny krwotok śródczaszkowy.

Choć z początku utrzymywano, że Szczepanik zginął w wyniku wypadku rowerowego, to prokurator okręgu Ponce Marjorie Gierbolini, poinformował opinię publiczną, że wszystkie ślady wskazują, iż polski ksiądz doznał licznych i gwałtownych ciosów.

Misjonarz jest 16 kapłanem zamordowanym od początku bieżącego roku.

Jego ciało zostanie skremowane po oficjalnych uroczystościach pogrzebowych, a prochy zostaną wysłane do Polski.

Źródło: Il sismografo/Gość.pl