LIST DO REDAKCJI. Tajemnicza śmierć Woźniak-Staraka. „Nurek” zadaje pytania dotyczące wydarzeń z jeziora Kisajno

Grupa Specjalna Płetwonurków RP oraz Piotr Woźniak-Starak. / foto: YouTube
Grupa Specjalna Płetwonurków RP oraz Piotr Woźniak-Starak. / foto: YouTube

Choć od czasu śmierci Woźniak-Staraka minął już niemal równy miesiąc, to sprawa ciągle budzi wątpliwości. Redakcja portalu nczas.com otrzymała na skrzynkę mailową list od czytelnika, w którym ten stawia ważne pytania dotyczące wydarzeń z sierpnia.

Tą sprawą żyła cała Polska. Przypomnijmy, że Piotr Woźniak-Starak zginął w nocy z 17 na 18 sierpnia. Popularny producent filmowy i reżyser, wypłynął na środek jeziora Kisajno z 27-letnią Ewą z Łodzi – kelnerką poznaną w barze nieopodal.

Kurs około czwartej nad ranem zakończył się tragicznie. Mężczyzna podczas wykonywania jednego ze skrętów wypadł z motorówki tak nieszczęśliwie, że uderzył głową w obudowę silnika. Prawdopodobnie jego długie włosy wkręciły się w silnik, a on stracił przytomność.

27-letnia towarzyszka Woźniak-Staraka miała więcej szczęścia. Również wypadła z Łodzi, jednak uratowała się i dopłynęła do brzegu. Pierwsze wątpliwości dotyczące śmierci mężczyzny dotyczyły właśnie tego, że Ewa była doświadczoną instruktorką.

Jednak to nie ona, a Woźniak-Starak stał za sterami łodzi, w tę feralną noc. Kilkudniowe poszukiwania mężczyzny były owiane tajemnicą, także już po ogłoszeniu, iż znaleziono ciało Woźniak-Staraka, informacje które przedostały się do mediów były szczątkowe.

Wątpliwości co do poszukiwań Woźniak-Staraka zgłasza także jeden z czytelników, który przesłał list na skrzynkę mailową nczas.com. Zadaje on kilka pytań, po pierwsze: czy ochrona zarekwirowała kilka dni wcześniej wędkarzom kamery termowizyjne?

Po drugie mężczyzna zadaje pytanie o wypłatę pieniędzy z ich wspólnego konta otwartego parę miesięcy wcześniej (chodzi prawdopodobnie o konto Woźniak-Staraka – red.). Ostatnim pytaniem jest to, która z najbliższych osób Woźniak-Staraka próbowała nurkowania prywatnie na wakacjach w ciągu ostatnich paru lat?

Jak zatem widać ograniczony przepływ informacji po śmierci Woźniak-Staraka, o który zabiegała rodzina, sprawił, że pojawiają się wątpliwości wokół wydarzeń na Mazurach w połowie sierpnia. Pod listem podpisał się czytelnik „Nurek”.

Postawione pytania zostały przesłankę na adres [email protected] i w tej formie opublikowane.