Greta Thuneberg mówi jak prawdziwa terrorystka: „Wrócimy do szkół jak spełnicie nasze żądania”. Strajki eko-wagarowiczów odbywały się na całym świecie

Żeby ekologiczna Greta Thunberg mogła sobie popłynąć na szczyt klimatyczny trzeba zorganizować co najmniej 6 przelotów samolotem dla załogi jej ekologicznego jachtu. Zdjęcie: EPA/ANDY RAIN Dostawca: PAP/EPA.
Żeby ekologiczna Greta Thunberg mogła sobie popłynąć na szczyt klimatyczny trzeba zorganizować co najmniej 6 przelotów samolotem dla załogi jej ekologicznego jachtu. Zdjęcie: EPA/ANDY RAIN Dostawca: PAP/EPA.

Dziś w Nowym Jorku rozpocznie się szczyt klimatyczny ONZ. Wczoraj na całym świecie obchodzono „Sprzątanie Świata”. Z tej okazji w wielu szkołach uczniom zorganizowano legalne wagary, by mogli, tak jak ich idolka Greta Thunberg, wziąć udział w „Młodzieżowym strajku klimatycznym”.

16-letnia Greta Thunberg to znana szwedzka wagarowiczka demoralizująca młodzież na całym świecie. Po jej performansie w kilkunastu polskich miastach młodzież notorycznie opuszczała zajęcia – czasem za przyzwoleniem nauczycieli – aby brać udział w tzw. strajku klimatycznym.

Głośna była sprawa dziewczynki imieniem Inga, która naśladując swoją idolkę również zaczęła „strajkować”, najpierw wagarując, a później marnując sobie wakacje.

Marnotrawienie czasu wolnego przez dzieci na nieefektywne strajki to już problem rodziców. Jednak fala wagarów, których dopuszczała się młodzież w wielu europejskich krajach jest już efektem demoralizacji, której źródłem jest właśnie Greta Thunberg.

Czy dziewczynkę spotkała za to postępowanie jakaś nagana? A gdzieżby. Za przesiadywanie pod murem z tabliczką „Skolstrejk för klimatet” w czasie zajęć szkolnych nastolatka została zaproszona na wycieczkę do Stanów Zjednoczonych, gdzie wśród zachwytów lewicowych dziennikarzy, dalej kontynuuje swoje szaleńcze działania.

Wczoraj w Polsce mieliśmy do czynienia z drugą falą masowych wagarów.

W Warszawie protest rozpoczął się tuż po godzinie 10. Młodzież zebrała się na Placu Konstytucji, następnie ruszyła ulicą Piękną, przeszła obok Sejmu, następnie przez Plac Trzech Krzyży aż dotarła do Placu Defilad, gdzie o godz. 14 zaplanowano otwarcie Miasteczka Klimatycznego, a na godz. 20 koncerty.

Oczywiście tłumnie zgromadzili się tam politycy lewicy, którzy udawali, podobnie jak swego czasu matka niepełnosprawnych dzieci Iwona Hartwich startująca obecnie do Sejmu z listy POKO, że to nie jest protest polityczny.

Pojawili się tam m.in. Barbara Nowacka, Borys Budka (z POKO), Wanda Nowicka z Lewicy, Maciej Gdula z tęczowej Wiosny, działacze radykalnie lewicującej Amnesty International, partii Razem i przeróżni inni marksiści.

Prowodyrka całego zamieszania zapowiada, że masowe wagary nie skończą się, dopóki politycy nie spełnią jej żądań.

– Miałam sen, że rządy, partie polityczne i korporacje rozumieją powagę kryzysu klimatycznego i ekologicznego, wspólnie działają ponad podziałami i podejmują środki niezbędne do zapewnienia warunków godnego życia na ziemi, a wtedy my, miliony strajkujących młodych ludzi, będziemy mogli wrócić do szkoły – powiedziała Greta Thunberg podczas przemówienia w amerykańskim Kongresie.

Stara zasada mówi, że z terrorystami się nie negocjuje. W XXI wieku terrorystom funduje się zagraniczne wycieczki.

Źródło: Facebook ideologia.pl/Nczas.com