Rosjanie chcą zmienić Krym na Taurydę. Upokorzenie Ukraińców czy kolejny element planu Putina?

Grafika -
Grafika - "Krym to Rosja" fot. screen youtube.com

Krym zniknie z mapy Europy, a wszystko to za sprawą Federacji Rosyjskiej. Nie chodzi tu jednak o całkowite wchłonięcie, a o zmianę nazwy. Rosyjskie władze chcą, aby Krym zmienił oficjalną nazwę na Tauryda.

To kolejna próba odwrócenia uwagi obywateli mieszkających na okupowanym terytorium od palących problemów. Są one związane z ochroną środowiska, niskim poziomem wynagrodzeń, usług medycznych itp. – komentuje decyzję zastępca ministra ds. terytoriów tymczasowo okupowanych, Jusuf Kurkczi.

Jak informują rosyjskie media, pomysł powstał we współpracy lidera Liberaln-Demokratycznej Partii Rosji Władimira Żyrianowskiego oraz Iwana Szonusa, szefa organizacji zrzeszającej mniejszość grecką na Krymie. Tauryda jest bowiem nazwą pochodzącą z języka Greckiego.

Inicjatywa Greków z Taurydy, złożona w imieniu naszej republiki, aby do nazwy Krym dodać jej historyczne brzmienie – Republika Krym-Tauryda, wydaje się cennym pomysłem – stwierdził Georgij Muradow, pełniący obowiązki tzw. wicepremiera rządu Krymu będący jednocześnie stałym przedstawicielem Republiki Krymskiej przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej.

Pomysł faktycznie wydaje się być zabiegiem wyłącz PRowym i najprawdopodobniej nastawionym na wywołanie oburzenia na Ukrainie. Taka taktyka może okazać się bardzo skuteczna m.in. ze względu na politykę prowadzoną przez rządzącą partię Sługa Narodu, która stara się za wszelką cenę doprowadzić do zawarcia pokoju w Donbasie.

W związku z zapowiedziami m.in. amnestii dla terrorystów z Ługańska i Doniecka, wybuchło ogromne oburzenie w ukraińskim społeczeństwie. To mogłoby jeszcze bardziej nabrać na sile, gdyby okazało się, że Krym zmieni swoją nazwę.

Źródło: ZIK.ua / NCzas.com