
To miał być jeden z najpiękniejszych momentów w życiu, a okazał się ostatnim. Steven Weber oświadczył się swojej dziewczynie pod wodą, po czym utonął.
Steven Weber wraz z Keneshą Antoine wyjechali na wakacje na egzotyczną wyspę Pemba. Znajduje się ona na terytorium Tanzanii w Afryce.
Mieszkali w podwodnym hotelu na wodzie. Jest on oddalony o 250 metrów od brzegu.
Młody mężczyzna postanowił wykorzystać sytuację i oświadczyć się swojej ukochanej. Chciał zrobić to w bardzo nietypowy sposób.
Weber chciał oświadczyć się pod wodą. Zanurkował i na kartkach napisał wyrazy wyznające miłość. Podpłynął pod okno hotelowego pokoju, potem wyciągnął pierścionek.
Kenesha czekała potem na Webera na górze hotelu. Ten jednak się nie zjawiał. Pracownicy hotelu dostali informację o wypadku, ale było już za późno. Steven utopił się podczas pływania.
– Najlepszy dzień naszego życia zmienił się na najgorszy – napisała. Zamierzała przyjąć oświadczyny.
Źródła: se.pl/facebook.com