Władimir Putin planuje aneksję Izraela? „To kraj rosyjskojęzyczny”

Banjamin Netanjahu i Władimir Putin. Foto: PAP/EPA
Banjamin Netanjahu i Władimir Putin. Foto: PAP/EPA

Prezydent Putin wygłosił w ub. tygodniu oświadczenie w Moskwie podczas imprezy zorganizowanej przez United Israel Appeal. Jest to syjonistyczna organizacja zajmująca się zbieraniem funduszy.

Putin oświadczył, że „obywateli Rosji i Izraela łączą więzy rodzinne, pokrewieństwo i przyjaźń. To prawdziwa sieć, wspólna rodzina i mówię to bez przesady. Izrael ma prawie dwa miliony rosyjskojęzycznych obywateli. Widzimy Izrael jako państwo rosyjskojęzyczne”.

Izrael przyjął prawie dwa miliony emigrantów z byłych państw sowieckich i rzeczywiście przybysze ci mocno zmienili społeczne obyczaje, a język rosyjski obecnie pełni podobną rolę jak język polski zaraz po wojnie.

Tego rodzaju gesty Putina potwierdzają dobre w ostatnich latach relacje Moskwy i Tel Awiwu. Putin zapowiedział przy tej okazji swoją wizytę Izraelu. Ma ona mieć miejsca zaraz na początku 2020 roku i być związana z zaproszeniem przez prezydenta Reuvena Rivlina na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Auschwitz i Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście.

Jak widać Putin nie czeka na zaproszenie go na takie uroczystości do Polski, ale wybrał alternatywne wyjście i wyjazd do kraju, który postrzega sowiecką armię jako rzeczywistych „wyzwolicieli”. „Zamierzam skorzystać z tego zaproszenia” – ogłosił w Moskwie Putin.

Wzrasta też wymiana handlowa pomiędzy tymi dwoma krajami. W 2018 roku o 9%. Moskwa wspiera rosyjskie firmy także w Izraelu. Minusem w tych relacjach są mocne związki Rosji z Iranem, Syrią Baszara al-Assada i Hezbollahem.

Źródło: Times of Israel