
55-letni Martino Gaudioso wybrał się ze swoim 34-letnim synem na polowanie w Sicignano degli Alburni niedaleko Salerno. Obydwaj myśliwi weszli w gęste zarośla. Kiedy psy zaczęły szczekać, a syn zobaczył ruch w krzakach otworzył ogień.
Był przekonany, że to zbliżający się dzik. Upolował jednak własnego ojca. W dodatku do tragedii pod Neapolem doszło w części parku narodowego, w którym polowania są zakazane.
Ojciec, który znalazł się na linii strzału został ranny w brzuch i zmarł. Syn został aresztowany przez karabinierów nie tylko za nieumyślne spowodowanie śmierci, ale też za kłusownictwo.
Wypadek na polowaniu stał się wodą na młyn „postępowych” polityków, którzy wykorzystują takie przypadki do wezwań o wprowadzenie całkowitego zakazu polowań.
Una tragedia durante una battuta di caccia a Sicignano degli Alburni, in provincia di Salerno, dove un uomo di 34 anni ha ucciso accidentalmente il padre di 55 anni con un fucile. #Napoli https://t.co/QPZvJqN04S pic.twitter.com/y72oHRIaJj
— Notizie Oggi 24 (@notizieoggi24) September 22, 2019
Źródło: Le Parisien