Brutalny gwałt żołnierza ze Szczecinka na 13-miesięcznym dziecku. „Nie wiem, co mnie pchnęło…”

Płaczące dziecko/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Płaczące dziecko/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
REKLAMA

To przestępstwo wstrząsnęło całym Szczecinkiem i szokuje do dnia dzisiejszego. Dziennikarze dotarli do tłumaczenia 32-letniego żołnierza, który oskarżony jest o gwałt na 13-miesięcznej dziewczynce. Jego zeznania nie mieszczą się w głowie.

Łukasz K. przyznał się do popełnienia zarzucanego przestępstwa i złożył wyjaśnienia, że wykorzystał dziecko seksualnie. Przekazał, że nie wie, co nim powodowało, co go do takiego działania popchnęło. Uczynił to pod wpływem nagłego impulsu – przekazał telewizji Polsat, Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

REKLAMA

Przypomnijmy, do tragicznych wydarzeń doszło 10 września w Szczecinku. Wtedy to małżeństwo powierzyło w opiekę swoją 13-miesięczną córeczkę znajomej sąsiadce. Kobieta miała opiekować się dzieckiem, jednak na jakiś czas pozostawiła je same ze swoim mężem. 32-latek miał wówczas zgwałcić dziewczynkę.

Lekarz dyżurny po badaniu dziecka stwierdził, że wystąpiły obrażenia krocza, a w ocenie lekarza-ginekologa konsultującego, rana mogła być wynikiem czynu zabronionego – poinformował w rozmowie z Polsat News Marek Ogrodziński, dyrektor medyczny szpitala w Szczecinku.

Mężczyźnie grozi 15 lat pozbawienia wolności. Zarzuty usłyszała również jego żona Kinga K., która oskarżona jest o narażenie „na bezpośrednie niebezpieczeństwo osobę, która znajdowała się pod jej opieką”.

Źródło: PolsatNews.pl / NCzas.com

REKLAMA