Elektrownia atomowa na Białorusi to realne zagrożenie! Jeszcze nie powstała, a już znaleziono wady konstrukcji

Elektrownia atomowa fot. domena publiczna autor: Japo
Elektrownia atomowa fot. domena publiczna autor: Japo
REKLAMA

Jeszcze nie powstała, a już wywołuje ogromne kontrowersje, mowa o elektrowni atomowej w Ostrowcu na Białorusi. Okazuje się, że już na etapie budowy wykrywane są ogromne i bardzo istotne wady, które mogą wpłynąć na jej pracę. Uchybienia są na tyle duże, że sprawą zajmuje się białoruskie KGB.

Według informacji, które przedstawił popularny bloger pod ps. NEXTA, niedawno dokonano zatrzymania naczelnika wydziału wentylacji i systemów przeciw pożarowych firmy „Atomstrojexport” Dmitrija Zinowiewa. Oficjalnie wszczęto wobec niego postępowanie karne za art. „przestępstwo handlowe”, jednak okazuje się, że w całej sprawie liczba uchybień jest ogromna.

REKLAMA

Chodzi między innymi o brak kontroli nad urządzeniami wentylacyjnymi. System klimatyzacji, który został zainstalowany w jednym z budynków elektrowni jądrowej, według wstępnych doniesień, miał prowadzić do wadliwego działania całego systemu. Zagrożenie poprawnego działania elektrowni było ogromne.

To oczywiście nie jedyne problemy związane z budową. Niezależni eksperci wskazują, że białoruskie władze kompletnie zaniedbały kwestie zagrożenia sejsmicznego. Choć oficjalnie mówi się, że jest to teren w pełni bezpieczny, to jednak w rejonie budowy odnotowano największe w historii Białorusi trzęsienie ziemi. Epicentrum znajdowało się 4 kilometry od Ostrowca.

Najbardziej oburzona budową jest Litwa. „Rosyjski projekt geopolityczny” powstaje bowiem zaledwie 50 km od stolicy kraju, Wilna.

Źródło: Kresy24.pl / NCzas.com

REKLAMA