
Pakistan nie chce wojny, ale jeśli Indie ją rozpoczną, kraj nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko odpowiedzieć, powiedział prezydent Pakistanu. Padło też szokujące porównanie indyjskiego premiera do Hitlera.
Arif Alvi rozmawiał w poniedziałek z grupą tureckich dziennikarzy w stolicy kraju, Islamabadzie przed wystąpieniem premiera Imrana Khana, który ma naświetlić kwestię konfliktu w Kaszmirze na 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
– Nie chcemy wojny, ani zostać wciągniętym w wojnę. Ale co by się stało, gdyby Indie chciały ją rozpocząć? Pakistańska armia jest dobrze przygotowana na wypadek wojny i jest bardzo doświadczona. W przeszłości prowadziliśmy długą walkę z terroryzmem w naszym kraju – powiedział Alvi.
Jednocześnie prezydent Pakistanu podkreślił znaczenie dialogu między dwoma krajami posiadającymi broń nuklearną dla rozwiązania sporu o Kaszmir.
Dodał, że pakistański premier Imran Khan ogłosi działania dotyczące kwestii Kaszmiru po powrocie ze Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Zarówno przywódcy Indii, jak i Pakistanu mają zabrać głos w piątek na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ.
Nasilające się napięcia między uzbrojonym w nuklearny Pakistan a Indiami zapłonęły jeszcze bardziej po zniesieniu przez drugi z wymienionych krajów szczególnego statusu Kaszmiru.
– Najważniejszym problemem jest to, że kontrola broni nuklearnej w Indiach spoczywa na faszystach. Świat jest w wielkim niebezpieczeństwie – ostrzegł Alvi, odnosząc się do partii rządzącej w Indiach.
Alvi porównał także politykę anty-mniejszościową Indii w ciągu ostatnich 30 lat z ideologią Adolfa Hitlera.
– Partia premiera Indii Narendra Modi przyjęła „Mein Kampf” i Hitlera za wzór.– powiedział.
Prezydent Pakistanu wezwał Indie do uwolnienia więźniów politycznych w Dżammu i Kaszmirze oraz do przestrzegania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie przeprowadzenia plebiscytu w regionie.
Źródło: yenisafak.com