
To zdecydowanie jeden z najtragiczniejszych dni w historii boksu. Śmiercią jednego z pięściarzy zakończyła się walka bokserska w Albanii. Miał to był Isusa Wieliczkow. Kilka godzin później okazało się, że między linami znajdował się jego kuzyn, Borys Stanczow.
Sytuacja do jakiej dopuścili organizatorzy gali oraz bułgarski związek bokserski to prawdziwe kuriozum. Sam Isus Wieliczkow był w szoku i musiał dementować informacje o swojej śmierci. To właśnie wtedy wyszło na jaw, że w ostatnich walkach zastępował go 21-letni kuzyn.
Mężczyzna nie miał licencji bokserskiej, a w związku z tym wychodził do pojedynków z kartą Weliczkowa. W taki sposób mógł stoczyć łącznie, aż 8 walk. Wszystkie były zawodowe i odbywały się poza Bułgarią.
Zarząd Bułgarskiej Zawodowej Unii Bokserskiej zwołał pilne, nadzwyczajne spotkanie, które ma na celu wyjaśnienie całej sytuacji i pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które dopuściły Stanczowa do walk. Najprawdopodobniej sprawa zakończy się w sądzie.
Wydarzenie sprzed kilkudziesięciu godzin to kolejny skandal, który uderza w środowisko zawodowego boksu. Od lat mówi się głośno o powolnej śmierci tej dyscypliny, ze względu na częste krzywdzące decyzje sędziów oraz omijanie przepisów przez organizatorów gal.
Źródło: Youtube.com/KristianTroshani / NCzas.com

![Stanowski bez litości dla „piep…ej kliki”. „Wracać do roboty, wracać do kradzieży kilometrówek” [WIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/stanowski-ok-screen-100x70.jpg)




![Horror w Brierfield. Dziewczyna zaatakowana nożem w biały dzień. Władze i media milczą o pochodzeniu sprawcy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/briefield-atak-100x70.jpg)

