Co za żenada! Filip Chajzer wspomina jak pierdział na jodze… „Wymsknął się dość wymowny w formie natężenia decybeli bąk”

Filip Chajzer/fot. PAP/StrefaGwiazd
Filip Chajzer/fot. PAP/StrefaGwiazd
REKLAMA

Filip Chajzer to celebryta, który wspiął się po szczeblach kariery na barkach ojca. Stara się być zabawny, ale to – mówiąc delikatnie – mu nie wychodzi. Teraz chciał znów zażartować i wyszło żałośnie. „Zabawna” historia miała dotyczyć jogi i tego, że podczas tych zajęć gwiazda TVN-u puściła „bąka”… – Wymsknął się dość wymowny w formie natężenia decybeli bąk.

Otóż widzimy gwiazdę TVN, która natknąwszy się na baner promujący hinduską filozofię – jogę, postanowił przytoczyć swoją żenującą historię.

REKLAMA

Zapewne myślał, że to zabawna historia. Owszem! Zabawna byłaby w przedszkolu…

– No to teraz została mi jeszcze JOGA i AJURWEDA (czymkolwiek nie byłaby ajurweda). Na jodze natomiast byłem raz. Poszliśmy z kumplem. Cała sala dziewczyn (bardzo ładnych) i wtem w pozycji złamanej pałki z głową w dół (czy jakoś tak) KOLEDZE (No przecież nie mi) wymsknął się dość wymowny w formie natężenia decybeli… bąk wysyłkowy. No i tyle nas tam widzieli, a mogła mnie czekać taka piękna kariera jogina – czytamy żenujący wpis Filipa Chajzera.

Takich oto mamy celebrytów, którzy tym, że się spierdzieli chwalą się na Instagramie…

Źródło: Instagram

REKLAMA