Święto „posTĘPAKÓW”. 28 września „dniem bezpiecznej aborcji”, a PiS robi im z tej okazji prezenty

Manifestacja feministyczna YT W realu24

Po „dniu biseksualisty” mamy jeszcze w tym miesiącu „dzień bezpiecznej aborcji”, czyli przekładając na normalny język „bezpiecznego zabijania nienarodzonych dzieci”. A co będzie jak kiedyś „reakcja” wpadnie na pomysł, który można równie eufemistycznie nazwać „dniem bezpiecznej eliminacji postępu”? 

Dla lewackich aktywistów takie pozornie idiotyczne „święta” są po prostu okazją do hucpy, wychodzenia na ulice i manifestowania swoich haseł. Nie inaczej jest teraz. Na sobotę zapowiedziano aborcjonistyczny przemarsz m.in. ulicami Warszawy.

Jego uczestnicy sprzeciwiają się “restrykcyjnemu prawu” i będą się domagać prawa do mordowania nienarodzonych na życzenie. Marsz zakończy się przed gmachem Sejmu. Wśród haseł, m.in. takie jak „Aborcja znaczy życie”, które typowo dla totalnych działań lewicy zawłaszcza język i zmienia znaczenie słów.

Z tej okazji „Gazeta Wyborcza” przepytała zastępcę rzecznika PiS Radosława Fogla, który uspokoił jej portal, że jego partia, choć uznaje w swoim programie wyborczym, że eugenika jest przerażającym eksperymentem, to jednak nie planuje po wyborach zmiany ustawy antyaborcyjnej w zakresie wykreślenia tzw. przesłanki eugenicznej.

Pokazuje to, że PiS w dziedzinie obrony życia nienarodzonego nie zrobi nic. Miły prezent na „dzień bezpiecznej aborcji”.

W Polsce ów dzień „świętowali” wspólnie m.in. „Aborcyjny Dream Team”, „Porozumienie Kobiet 8 marca”, „Antyfaszystowska Warszawa”, Inicjatywa Pracownicza Warszawa, Strajk Kobiet.