Viktor Orban ponownie wybrany szefem Fideszu. Przy tej okazji złożył ciekawą propozycję „postępowym” krajom zachodu

Victor Orban / Fot. PAP/EPA
Victor Orban / Fot. PAP/EPA
REKLAMA

Węgry nie zamierzają opuszczać Unii Europejskiej – oświadczył premier Viktor Orban, który został ponownie wybrany na zjeździe w Budapeszcie przewodniczącym rządzącej konserwatywnej partii Fidesz.

Orban zauważył jednak, że coraz więcej osób w Europie zaczyna odrzucać „brukselskie imperium” i pragnie sojuszu europejskich narodów. Podkreślił także, że Węgrzy nie są sami na placu boju, lecz należą do „okazałej kolumny wojskowej”, która składa się też z Polaków, Czechów, Słowaków, a od niedzielnego wieczora zapewne także Austriaków (trwające wybory dawały tam wygraną prawicy) i „jest tylko kwestią czasu, kiedy Włosi ponownie rozwiną sztandary”.

REKLAMA

Ciekawym elementem wystąpienia Orbana jest konstatacja, że zachodnia i wschodnia część UE wyznają już inne wartości i propozycja „współistnienia”, którego warunkiem jest m.in. zaakceptowanie, że Węgrzy mają prawo „organizować sobie życie zgodnie z zasadami wolności chrześcijańskiej”, oraz zaprzestanie „otwartych ataków na państwa i rządy”.

„Nie chcemy działaczy Sorosa, więc niech ich stąd zabiorą” – mówił Orban – „To nasz kraj, nasz dom i nasze życie i nikt oprócz Węgrów nie może o tym decydować (…) Nie jesteśmy więcej skłonni finansować z europejskich funduszy wrogiej nam gromady sorosowskich organizacji pseudopozarządowych”.

Wg Orbana następna dekada to przesuwanie linii wpływu mocarstw i Europa musi sobie znaleźć w tej sytuacji własne miejsce. W systemie tym należy na nowo określić pozycję Europy Środkowej – podkreślił. „Następna dekada będzie epoką państw środkowoeuropejskich” – oznajmił premier.

Za swój największy sukces uznał przyjęcie nowej konstytucji w 2011 roku i zbudowanie węgierskiego państwa chrześcijańsko-demokratycznego.

Źródło: PAP

REKLAMA