Zakłócili minutę ciszy ku pamięci Chiraca. Serbowie we Francji nie zapomnieli bombardowań Belgradu

Bombardowany przez NATO Belgrad w roku 1999 Fot. YT
REKLAMA

Po porażce w siatkarskich ME z Polską 0:3 i znalezieniu się poza strefą medalową, zainteresowanie mediów francuskich turniejem wyraźnie opadło. Wraca się jednak do meczu półfinałowego Francji z Serbią, który miał kontekst polityczny.

Przed meczem w paryskiej hali Bercy ogłoszono minutę ciszy w hołdzie zmarłemu prezydentowi Chiracowi. Kibice Serbii zakłócili ten hołd gwizdami. Z sektora ich fanów rozbrzmiały też okrzyki – „terrorysta, terrorysta”! Serbowie mieli ze zmarłym prezydentem na pieńku od 1999 roku.

REKLAMA

Zaraz po zakończeniu hołdu, pojawił się też wywieszony przez kibiców gości transparent o treści: „Kosowo to Serbia”. Okazuje się, że nie wybaczono udziału Francji w bombardowaniach ich kraju przez NATO w 1999 r., kiedy prezydentem był właśnie Jacques Chirac.

Serbska armia została wycofana z Kosowa po 78 dniach bombardowania Serbii. Liczna we Francji diaspora serbska zorganizowała wtedy m.in. dużą manifestację na Placu Concorde, która została rozpędzona siłą przez policję. Doszło nawet do strać. 20 lat po tych wydarzeniach Serbowie ciągle to pamiętają.

Relacje pomiędzy obydwoma krajami są zresztą nie najlepsze. Ostatnio Serbów nie zaproszono na trybunę honorową w Paryżu z okazji 100 rocznicy zakończenia I wojny światowej. Przekłada się to na sport. W 2018 doszło we francuskiej stolicy do zamieszek po meczu PSG z Crveną Zvezdą Belgrad. Wcześniej, w 2009 roku, doszło też do walk kibiców z tych dwóch krajów po meczu Partizana z FC Touluse, w których jeden Francuz zginął.

Filmik z bombardowania Belgradu:

Źródło: Valeurs Actuelles

REKLAMA