Ostre starcia w Hongkongu dwa dni przed 70. rocznicą powstania komunistycznych Chin. Pekin traci cierpliwość

Zamieszki w Hongkongu. Starcia z policją. Foto: Twitter
Zamieszki w Hongkongu. Starcia z policją. Foto: Twitter
REKLAMA

Kolejny weekend protestów prodemokratycznych w Hongkongu przyniósł starcia z policją, w tym ostre zamieszki w dzielnicy Causeway Bay. Manifestantów nie powstrzymały nawet gumowe kule i gaz łzawiący.

Zdewastowano stacje metra, zniszczono czerwone sztandary rozmieszczone tam z okazji 70. rocznicy reżimu komunistycznego.

REKLAMA

Na wielu czerwonych flagach dorysowano gwiazdy ułożone w kształt… swastyki.

Duże solidarnościowe marsze z Hongkongiem odbyły się także w Sydney i Tajpej, w ramach „dnia protestu przeciw totalitaryzmowi”.

Tym razem „weekend” został przedłużony także na początek tygodnia. Manifestacje planowane na poniedziałek i wtorek, mają związek z obchodami 70-lecia powstania ChRL i przejęcia przez komunistów pełni władzy na kontynencie w roku 1949.

Pekin jest zirytowany i obawia się, że demonstracje zepsują to „święto”, w tym planowaną wielką paradę wojskową i odwrócą uwagę od zaplanowanych z wielką pompą obchodów.

Źródło: AFP/ L’Express

REKLAMA