Nigeryjska policja zlikwidowała w Lagos „fabrykę dzieci” przeznaczanych do adopcji

Policja nigeryjska Fot. Wikipedia
REKLAMA

Policja w stolicy Nigerii Lagos poinformowała, że uwolniła 19 ciężarnych dziewcząt w wieku od 15 do 28 lat z „fabryki dla dzieci”, które miały być po rodzeniu sprzedane chętnym do ich adopcji.

Policja interweniowała po donosie – oznajmił rzecznik policji w Lagos Bala Elkana. „W czasie akcji udało nam się uratować 19 kobiet w ciąży (w wieku od 15 do 28 lat) i czwórkę już urodzonych dzieci” – dodał.

REKLAMA

Kobiety zwabiano do Lagos obietnicami pracy, inne po prostu obietnicą pieniędzy. Operację policyjną przeprowadzono pod koniec września, jednocześnie w czterech różnych lokalizacjach. Były to trzy domy hotel w Isheri Osun, na obrzeżach strefy ekonomicznej stolicy. Zatrzymano dwóch podejrzanych, ale trzecia osoba uciekła i jest poszukiwana.

Noworodki sprzedawano po 300 000 nair (760 euro) za dziewczynki i po 500 000 (1265 euro) za chłopców. Policja obecnie ustala odbiorców dzieci i w jakich celach je kupowano.

Handel ludźmi, który obejmuje także sprzedaż dzieci, to trzecie najczęściej występujący rodzaj przestępczości w Nigerii, po oszustwach i handlu narkotykami. Chociaż Nigeria jest największym producentem ropy w Afryce, to są tu całe obszary biedy i ubóstwa, a duża część ze 190 milionów Nigeryjczyków żyje za mniej niż 2 dolary dziennie.

Handel dziećmi rozpanoszył się w południowo-wschodniej Nigerii. W ostatnich latach w tej części kraju odkryto już kilka nielegalnych klinik położniczych. W niektórych przypadkach młode kobiety idą tam dobrowolnie, by urodzić dziecko i uniknąć krytyki jako osoby niezamężne. Za dzieci otrzymują po urodzeniu niewielką zapłatę. Pojawiają się jednak także doniesienia o przypadkach porywania i zmuszania kobiet do zajścia w ciążę przez handlarzy ludźmi.

Źródło: Le Figaro/ AFP

REKLAMA