
Politycy wszystkich opcji pragną przekonać do siebie młodych wyborców. Niektórzy posuwają się w tym do działań, które z założenia powinny być zabawne i trafić do młodych. W praktyce wychodzi to czasami naprawdę żenująco. Najlepszym tego przykładem jest pomysł Jacka Pająka, kandydata Koalicji Obywatelskiej.
Pająk stworzył grę komputerową, która jest jego materiałem promocyjnym. Polega ona na strzelaniu do zombie, które zostały opatrzone podpisem „zdradzieckie mordy”.
Jak się okazuje, polityk stworzył grę przy pomocy zwykłego edytora, przez co nie jest to produkcja najwyższych lotów.
– To wygląda na sekwencję z gierki zrobionej w edytorze z gotowych elementów plus na siłę wklejone dodatki propagandowe – komentuje na Twitterze Maciej Świrski.
– Podmieniasz kilka elementów i masz „grę”. Ktoś gościowi z KO sklecił to pewnie w godzinę. Jak chcieli tym uderzyć do społeczności graczy, to podziwiam głupotę – dodaje.
Miało być fajnie, a wyszło jak zawsze.
"Trzeba strząsnąć pisowską szarańczę"
"Dorżniemy watahy"
"Czasem trzeba lać się dechą"
"Poczekamy aż pisowskie k*rwy wymrą"
A teraz wprost strzelanie do zwolenników PiS!
Ładnie się bawcie w tej Platformie 😡
pic.twitter.com/W4XIGGzeGm— ɐllǝnuɐɯɯı (@Immanuela_Kant) October 1, 2019
To wyglada na sekwencję z gierki zrobionej w edytorze z gotowych elementow plus na siłę wklejone dodatki propagandowe.
Podmieniasz kilka elementow i masz "gre". Ktoś gosciowi z KO sklecił to pewnie w godzinę. Jak chcieli tym uderzyć do społeczności graczy to podziwiam głupotę. https://t.co/56EIEfMChJ— Maciej Świrski (@Maciej_Swirski) October 2, 2019
Źródło: wpolityce.pl, Twitter