Mafia rumuńskich grzybiarzy terroryzuje mieszkańców polskich wsi! Na celowniku są borowiki

Mężczyzna z bejzbolem i kosz grzybów/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Mężczyzna z bejzbolem i kosz grzybów/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
REKLAMA

To nie żart. Na fanów grzybobrania w podkieleckich lasach padł blady strach. Jak alarmują mieszkańcy, grasuje tam mafia rumuńskich grzybiarzy, która napada na polskich zbieraczy grzybów i rabuje ich z ich zbiorów. Szczególnie na ich celowniku są borowiki.

Przyjeżdżają w kilka busów i wysypuje się z nich kilkadziesiąt osób. Zbierają grzyby, ale słyszałam od ludzi, że w lesie dochodzi do kłótni. Ci ludzie są obcy i ja się ich boję – mówi kobieta z Łagowa.

REKLAMA

Dodała, że wczoraj „mafia rumuńskich grzybiarzy” była widziana w Złotej Wodzie.

Z kolei Radio Kielce przytoczyło wypowiedź pana Zbigniewa opisującego „grzybową mafię”. Ma ona wypatrywać osoby wracające z pełnymi koszami grzybów z lasu i rabować ich ze zbiorów.

Jak spotkają jedną osobę, podchodzą z gazem, pryskają po oczach i zabierają kosz z grzybami. W Złotej Wodzie kobietę pobili, pod Bielinami chłopa potraktowali gazem. Kobiety już nie chodzą na grzyby, bo się boją, ale chłop też się nie obroni, jak podejdzie do niego kilku innych – relacjonował pan Zbigniew.

Inny grzybiarz opowiedział o interwencji policji w Lechowie 30 km od Kielc. Napastnicy mieli próbować odebrać mu grzyby. Policja przekonywała go, by odstąpił od aktu oskarżenia, bo „będą się mścili”. O „wymuszeniach grzybów” alarmował też wójt gminy Bieliny Sławomir Kopacz.

Według obecnych informacji, po interwencji lokalnej straży leśnej, „mafia grzybowa” miała zwinąć obóz i wyjechać. Nie wiadomo jednak, czy nie zamierzają jeszcze wrócić.

Źródło: o2.pl

REKLAMA