
Kto nie chciałby obniżenia rachunków za prąd i gaz? We Francji, podobnie jak w Polsce, można uzyskać rozmaite dofinansowanie na fotowoltaiczne panele, prace izolacyjne itp. Wykorzystują to masowo oszuści.
To nowy rodzaj przestępstw, który jednak rozprzestrzenia się bardzo szybko. Nie zawsze chodzi o wyłudzanie pieniędzy. Akwizytorzy odwiedzają domy i w imieniu firm proponują np. bardzo korzystną ofertę izolacji budynku lub zamontowania paneli za minimalną opłatą, dzięki „pomocy państwa”.
Ekipa pojawia się na miejscu i odwala fuszerkę za jak najmniejsze pieniądze. Na papierze wszystko się zgadza, firma kasuje pomoc, a właściciel może szukać od razu ekipy do… remontu i poprawek. Dochodzenie swoich praw jest jak wszędzie uciążliwe i trwa dość długo.
Oferta była atrakcyjna, ale wykonanie okazuje się prowizoryczną atrapą. Zjawisko przybrało rozmiary plagi. Setki konsumentów zostały nabite w butelkę, firmy skasowały pomoc publiczną, a oszczędności energetycznych jak nie było, tak nie ma.
Tego typu oszukańcze praktyki zaniepokoiły rząd, ale tylko dlatego, że powstaje obawa o to, że wielu mieszkańców po złych doświadczeniach sąsiadów rezygnuje z tego typu inwestycji i cała wielka operacja oszczędnościowa „tranzycji ekologicznej” bierze w łeb.