
W planach wytwórni Warner Bros jest kolejna ekranizacja komiksu o Batmanie, w którego tym razem ma się wcielić Robert Pattinson. W „The Batman” twórcy pokażą nam również kolejną interpretację Seliny Kyle, która w przestępczym półświatku Gotham znana jest jako Kobieta-Kot.
Główną pretendentką do dostania rzeczonej roli jest Lupita Nyong’o. Tak przynajmniej informuje – mający często rację – portal Geeks WorldWilde.
Poza Lupitą studio rozważa również kandydatury takich aktorek jak: Tessa Thompson, Gugu Mbatha-Raw, Alexandra Shipp czy Logan Brownin.
Co łączy wszystkie te aktorki? Można by dyskutować nad ich talentem – jedne grają naprawdę świetnie, inne są, jak to się mówi w recenzenckim żargonie – totalnym drewnem. Łączy je jednak kolor skóry, wszystkie panie są czarne.
Tych, którzy obudzili się wczoraj po dwudziestoletniej śpiączce i nie nawykli jeszcze do poprawno-politycznej propagandy może to dziwić. Dlaczego? Ponieważ Selina Kyle, Kobieta-Kot, ma w komiksach śnieżnobiałą cerę.
Wedle papierowego pierwowzoru do tej roli studio powinno szukać aktorki, która wcieli się w rolę białej prostytutki, córki bossa mafii z Gotham – Carmine’a Falcone, która, aby uwolnić się od handlu ciałem przerzuca się na kradzież biżuterii i przywdziewa kostium Kobiety-Kota.
Obsadzenie w tej roli Murzynki sprawia, że w przyszłości również Falcone – także ważny szwarccharakter – będzie musiał być czarny.
To jednak nie koniec podobnych niespodzianek. Komisarza Gordona w widowisku również zagra czarnoskóry aktor – Jeffrey Wright. Oczywiście Gordon, będący często wtyczką Batmana w policji, również w komiksach był biały. Obsadzenie w tej roli czarnoskórego aktora także niesie ze sobą konsekwencje dla innych postaci, ponieważ Gordon jest ojcem Barbary, która przywdziewa kostium Batgirl.
Jest to spora inżynieria popkulturowa i zupełnie niepotrzebna, bo w komiksach DC roi się od czarnoskórych postaci. Dlaczego więc twórcy wolą obsadzać Murzynów w roli białych bohaterów?
Źródło: Geeks WorldWilde