
Właśnie wchodzimy w okres podwyżek cen jaj. Analitycy rynku alarmują jednak, że w tym roku wzrosty będą znacznie wyższe niż w latach poprzednich.
– Ostatni kwartał każdego roku jest jednym z najlepszych okresów pod względem cen uzyskiwanych przez hodowców kur nieśnych. Jednak niezależnie od tego, że rozpoczął się czas na podwyżki cen jaj, producenci oczekują, że jeszcze większe wzrosty będą miały miejsce za kilka miesięcy – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.
Prognozy te wynikają z analizy wskaźników dotyczących wylęgów piskląt. Mianowicie, są one najniższe od trzech lat. Poza tym coraz mniej jaj zostaje przeznaczonych do wylęgów. Analitycy przyznają, że jeżeli nic się nie zmieni, wówczas za kilka miesięcy jaja mocno zdrożeją.
Z danych KIPDiP wynika, że obecnie w Polsce jest ok. 48,5 miliona sztuk kur niosek. Około 85 proc. z nich przebywa w chowie klatkowym, 11,2 proc. – w ściółkowym, 3,6 proc. – na wolnym wybiegu i zaledwie 0,7 proc. – to kury nioski w chowie ekologicznym.
Co ciekawe, jak dotąd jaja taniały pomimo ogólnego wzrostu cen żywności. Trend ten jednak ulegnie odwróceniu, o czym przekonują eksperci.
Należy również dodać, że producenci jaj odchodzą od chowu klatkowego. To z kolei rodzi konieczność przeprowadzenia kosztownych inwestycji. Ostatnio sieć Biedronka zdecydowała, że wycofa jaja pochodzące z tego rodzaju chowu do 2025 r. Wcześniej na podobny krok zdecydowały się również inne sieci, np. Lidl, Auchan, Tesco, Carrefour, Netto, Aldi i Stokrotka.