
Przed wyborami w Kanadzie prawicowy polityk Andrew Scheer mocno zaatakował urzędującego premiera Justina Trudeau w telewizyjnej debacie. Pierwsza debata toczyła się po francusku i była bardziej „elegancka”, druga już po angielsku, pełna ostrych spięć i oskarżeń.
W dwugodzinnym starciu transmitowanym przez wszystkie główne stacje telewizyjne kraju udział wzięli liderzy: Partii Liberalnej Kanady Justin Trudeau, Konserwatywnej Partii Kanady Andrew Scheer, Nowej Partii Demokratycznej (NDP) Jagmeet Singh, Zielonej Partii Kanady Elizabeth May, Bloku Quebecu Yves-Francois Blanchet oraz nowo utworzonej Ludowej Partii Kanady Maxime Bernier.
Debata podzielona była na pięć bloków tematycznych: przywództwo w Kanadzie i na scenie międzynarodowej; polaryzacja, prawa człowieka i imigracja; sprawy rdzennych mieszkańców; koszty życia oraz środowisko i energia.
Już na samym początku doszło do konfrontacji między Trudeau i Scheerem, których partie idą łeb w łeb w sondażach. Scheer oskarżył Trudeau, że jest fałszywy i tylko udaje orędownika spraw Indian, kobiet czy klasy średniej, a tak naprawdę nosi „maski”. Było to odniesienie do słynnej „blackface”, czyli zdjęć z wczesnej młodości Trudeau, który przebrał się za „stereotypowego Murzyna”.
„Jesteś oszustem i nie zasługujesz na rządzenie tym krajem” – mówił Scheer i atakował: „Panie Trudeau, dwukrotnie złamałeś zasady etyki. Ingerowałeś w toczące się postępowanie karne…”, przypominając o ingerencji Trudeau w niezbyt zgodną z prawem ochronę jednej z firm.
Było ostro, ale według „The Globe and Mail” sam format debaty okazał się korzystny dla Trudeau i właściwie stracił on nie wiele. Rywalizacja sześciu liderów partii stworzyła nową dynamikę, w której atakowali się oni wzjameice i Trudeau mógł być po części spokojnym obserwatorem wydarzeń.
Scheer usiłował zaczepić Trudeau, ale z kolei sam był atakowany przez lidera lidera Bloku Quebecu; który też walczy o głosy konserwatystów. Podobnie między sobą kłócili się reprezentaci partii lewicy, licytując się w kwestiach klimatu i socjalu.
Konserwatyści powracali często do niewygodnego dla Trudeau tematu imigracji, deficytu budżetowego, czy rurociągów, ale jednoznacznego zwycięzcy debaty nie było.
W poniedziałkowym sondażu Nanos Research prowadzą liberałowie Trudeau z poparciem 34 proc., tuż przed konserwatystami – 33 proc. NDP może liczyć na 15 proc. głosów, Zieloni na 10 proc. a Blok Quebecu na 5 proc. Również w sondażu Abacus Data prowadzi partia Trudeau (35 proc.) przed partią Scheera (33 proc.). Ostatnia już debata odbędzie się w czwartek w języku francuskim.
Źródło: PAP/ FL24

![Jaśkowiak obrzucony ciastem podczas sesji rady miasta. „Wotum nieufności Poznaniaków dla prezydenta” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/Jaskowiak-100x70.jpg)






