Manifestacja poparcia dla… zamachowca? Nie ma takiej możliwości! Nawet we Francji

Merostwo w Gonesse Fot. Wikipedia

Francuski MSW Christophe Castaner zakazał zaplanowanej na czwartek 10 października manifestacji pamięci zamachowca-nożownika z prefektury policji. Takie wydarzenie zaplanowano w mieście Gonesse, gdzie terrorysta Mickael Harpon mieszkał.

MSW, który powinien już dawno zostać zdymisjonowany, pokazuje tym razem swoją siłę. „Planowana manifestacja w Gonesse na rzecz zabójcy dowództwa policji jest hańbą i obrazą pamięci naszych policjantów” – mówi. Minister Castaner uzgodnił także z prefektem departamentu Val-d’Oise, że wydarzenie to ostanie zakazane.

MSW uznało też zapowiedź zorganizowania takiej manifestacji za „mowę nienawiści” i złożyło donos do prokuratury.

Tymczasem na Facebooku Hadama Traoré, działacz polityczny (Demokracja Bezpośrednia) z Aulnay-sous-Bois, który uważa się za „rzecznika przedmieść”, twierdzi, że zamachowiec Mickaël Harpon „nie był ekstremistą religijnym”, ale człowiekiem zaszczutym i wzywa do wiecu przed merostwem w Gonesse.

Tym razem zakaz urządzenia takiej demonstracji wsparli politycy niemal całej opozycji, do lewad do prawa. Pomysł Tarore był niemal powszechnie mocno krytykowany, ale w miejscowościach o dużym procencie wyznawców islamu chętni do udziału w takim wydarzeniu zapewne by się znaleźli.

Źródło: Ouest France